SERIALOVO

, , ,

Serial „Fauda” na Netflix: zemsta, która nie leczy ran w V sezonie

Fauda, 5 sezon izraelskiego serialu na Netflix, recenzja, opinie, oceny, 2026

Piąty sezon izraelskiego serialu „Fauda” na Netflix wciąż ma brawurowe akcje pod przykrywką, terrorystów knujących brutalny atak, infiltracje i strzelaniny, ale tym razem to tylko rama dla czegoś znacznie cichszego, osobistego i bardziej bolesnego. Najnowszy sezon „Faudy” trafił na Netflix 8 września po wcześniejszej premierze w Izraelu, a zdążył już wywołać reakcje widzów na całym świecie. To najmocniejsza i najbardziej wyczerpująca emocjonalnie odsłona tej cenionej produkcji – mniej opowieść o tropieniu terrorystów, bardziej studium traumy, zemsty i psychicznych skutków konfliktu, który nie pozwala bohaterom wyrwać się z przeszłości i zaklętego kręgu przemocy. Mocne strony to Lior Raz w swojej życiowej roli, dwa przejmujące odcinki o ataku Hamasu z 7 października 2023 r. i francuska aktorka Mélanie Laurent w interesującej roli Francuzki, która poślubiła palestyńskiego terrorystę. W 5. sezonie sentyment twórców wyraźniej przechyla się na stronę Izraela, co wydaje się zrozumiałe w kontekście brutalnego ataku Hamasu, ale pomija to, co wydarzyło się później i dzieje nadal w Strefie Gazy.

V sezon „Faudy” przepuszczony przez filtr tragedii z 7.10.2023 r.

Piąty sezon serialu „Fauda” powstawał w zupełnie innej rzeczywistości niż poprzednie. Jedenaście odcinków napisano od nowa po ataku Hamasu z 7 października 2023 roku, a akcja toczy się dwa lata po nim. Premiera ukazała się w Izraelu w maju, a na świecie we wrześniu. W tle jest też strata realna – członek ekipy serialu, jeden z producentów, Matan Meir, zginął w listopadzie 2023 roku jako rezerwista w Strefie Gazy. Czuć to w tonie, który jest wyciszony, ciężki i pozbawiony dawnej brawury z pogranicza kina akcji i thrillera szpiegowskiego.

serial "Fauda", sezon 5, recenzja, Netflix, opinie, oceny, produkcja Izrael, 2026

Najmocniejsze są odcinki 7 i 8. Producenci ostrzegają widzów, że mogą być trudne do oglądania, bo cofają się do samego dnia ataku. Pokazują festiwal Nova, bezradność żołnierzy zaskoczonych skalą ofensywy i dramat rodziny jednego z bohaterów – Eli’ego – ukrytej w domowym schronie. Twórcy nie traktują 7 października jak efektownego tła dla serialu akcji. To pęknięcie, które przecina życiorysy wszystkich bohaterów i tłumaczy ich późniejsze decyzje. Doświadczenie jest tu prawdziwie zbiorowe, a serial robi z niego coś rzadkiego w popkulturze: kino akcji, które nie pozwala o akcji zapomnieć.

Zemsta kontra sprawiedliwość

Punkt wyjścia jest prosty. Eli (Yaakov Zada-Daniel), który stracił rodzinę podczas ataku, dostaje trop prowadzący do Marsylii. Według tropu ukrywa się tam członek elitarnej jednostki Hamasu – ponoć odpowiedzialny bezpośrednio za brutalne zabicie żony Eli’ego – a więc Eli jedzie szukać zemsty, a Doron (Lior Raz) podąża za nim, żeby go chronić. Z operacji antyterrorystycznej robi się wyprawa, w której osobisty gniew i desperacja mieszają się z obowiązkiem. Serial konsekwentnie pyta, gdzie kończy się sprawiedliwość, a zaczyna vendetta, i nie podsuwa łatwej odpowiedzi.

Eli (Yaakow Zada-Daniel) i Doron (Lior Raz) w serialu #FAUDA, Netflix, sezon 5, recenzje, opinie, oceny

Aktor Lior Raz mówił w rozmowie dla Netflixa, że ten sezon zaczyna się od zemsty, a kończy czymś zupełnie innym. To zdanie dobrze streszcza ambicję serii. Błędne koło przemocy było obecne w „Faudzie” od początku. Każda śmierć rodzi następną, każdy cios sprowadza kolejny. Teraz kręci się to szybciej i boli mocniej, bo bohaterowie coraz wyraźniej stają się zakładnikami własnej nienawiści.

Fauda, Netflix, season 5, reviews, opinions, 2026, israeli spy thriller

Ich cel jest oczywiście zrozumiały, ale serial pokazuje, że zrozumiałość nie czyni zemsty uzdrawiającą. Z jednej strony byli członkowie elitarnej jednostki specjalnej są wypaleni psychicznie, wyraźnie zmęczeni życiem na krawędzi i chcieliby wreszcie udać się na długi urlop – niektórzy wręcz zmienili ścieżkę kariery (Kapitan Gabi Ayub przeszedł do prywatnego biznesu), ale nie potrafią tego przeprowadzić do końca, bo nie zamknięte sprawy i niezabliźnione rany z przeszłości ciągle się sączą i domagają domknięcia. I tak w Maryslii siły jednoczą Doron, Eli, Steve Pinto (Doron Ben-David) i Gabi Ayub (Itzik Cohen).

Doron Kabilio bez pancerza

Doron Kabilio (Lior Raz) z pierwszych sezonów był niemal niezniszczalnym operatorem. Ten z piątego sezonu jest człowiekiem na granicy wytrzymałości. Fragmenty pamięci wracają do niego w najmniej oczekiwanych momentach, a po 7 października siedział podobno przez kilka dni pod drzewem w stanie oszołomienia. To jedna z najbardziej poruszających wiadomości o bohaterze, jakie serial dotąd dał, bo mówi więcej o jego stanie niż dziesiątki wybuchów.

Doron Kabilio (Lior Raz) w serialu "Fauda" na platformie Netflix, sezon V, 2026, opinie

Serial uczciwie pokazuje PTSD, wypalenie i koszt życia w permanentnym stanie wojny. Doron wie, że dalsza walka może go zniszczyć, a jednocześnie wie, że bezczynność byłaby gorsza. Lior Raz gra to oszczędnie, w oczach i milczeniu. Ekipa jednostki jest w rozsypce: prywatne dramaty zderzają się z obowiązkiem służby i prowadzą do decyzji, które z żadnego regulaminu nie wynikają.

Steve Pinto (Doron Ben-David) i Doron Kabilio (Lior Raz) w 5 sezonie serialu "Fauda", Netflix, 2026

Ta „Fauda” jest dojrzała, mniej efekciarska, bardziej ludzka, i dlatego łatwiej jej wybaczyć dłuższy rozruch na początku sezonu.  Poprzednie sezony niemal od pierwszego odcinka chwytały nas za gardło i trzymały w mocnym uścisku aż do końca, czasem wywołując nawet efekt przesytu napięcia. Sezon 5 jest inny, rozkręca się wolniej, ale gdy już osiąga swój szczyt emocjonalny, to naprawdę czujemy potężną falę uderzeniową emocji.

Marsylia i zaślepiona Francuzka poślubiona terroryście

Przeniesienie akcji na początku do Francji to dobry ruch. Konflikt arabsko-izraelski przestaje być lokalny i pokazuje, że jego skutki sięgają diaspory, Europy i międzynarodowych sieci wpływów. Produkcja przeniosła się do Francji także dlatego, że realne zagrożenia bezpieczeństwa zmusiły twórców do zmiany planów zdjęciowych. Rzeczywistość po raz kolejny wymusiła zmianę fikcji.

Mélanie Laurent i Lior Raz w 5. sezonie serialu #FAUDA, Netflix, recenzja

Największą nowością obsady jest Mélanie Laurent, którą pamiętamy z „Bękartów wojny”. Laurent gra Anne, żonę terrorysty Mahera, która po jego śmierci chce zemsty i przyłącza się do terrorystycznej grupy, którą we Francji montuje Saeed. Anne nie jest świadomo, że będący z nią w tej grupie – działający pod przykrywką, Doron – dopiero co rozstrzelał jej męża, gdy ten przyznał, że brutalnie zgwałcił i zabił żonę Eli’ego.

Początkowo Anne jest typową naiwną Europejką, która stopniowo odkrywa prawdę o mężczyźnie, z którym się związała nie znając prawdy o jego przeszłości. Zostaje wciągnięta w planowaną zemstę Hamasu za jego śmierć, ale gdy atak się zbliża, zaczyna wątpić w sens, bo poznaje skalę okrucieństw męża i ludzi, z którymi współpracował.

review of season 5 of #Fauda series on Netflix, 2026

Laurent gra powściągliwie i bez melodramatu, a jej sceny z Razem należą do najlepszych właśnie dlatego, że oboje wiedzą, co znaczy żałoba. Ciekawy jest też dodatek w postaci korupcji we francuskim wywiadzie, która przypomina, że w tej grze nikt nie jest czysty.

Moralna szarość – przesunięcie akcentów

W poprzednich sezonach„Fauda” była chwalona za wielość perspektyw – Palestyńczycy bywali pełnoprawnymi bohaterami, a izraelscy oficerowie popełniali błędy nie mniej tragiczne niż ich przeciwnicy.

Fauda, sezon 5, izraelski thriller szpiegowski, Netflix, oceny, opinie

W piątym sezonie ciężar emocjonalny leży po stronie izraelskiej traumy i trudno się dziwić. Po tym, co pokazują odcinki 7 i 8, serial nie mógł udawać dystansu. Recenzenci zauważają jednak, że postaci przeciwników z Hamasu są słabiej rozwinięte, bardziej bezwzględne niż Izraelczycy, a ideologia i motywacje terrorystów bywają zbyt łatwo sprowadzone do wiary w męczeństwo i prostej nienawiści.

Fauda, Netflix, recenzja, sezon V, 2026

Warto jednak rozróżnić dwie rzeczy. Brutalność ataku Hamasu pozwala widzowi zrozumieć wściekłość i rozpacz bohaterów, a tym samym klimat emocjonalny, w którym Izrael podejmował następne decyzje. Rozumieć nie znaczy usprawiedliwiać, a serial, którego bohaterowie sami mylą te dwie rzeczy, nie powinien robić tego samego z widzem. Strefa Gazy i cierpienie jej cywilów pozostają niemal nieobecne w kadrze, co wygląda na świadomą decyzją polityczną.

Pamięć, której nie da się zamknąć

„Fauda” to nie jest serial na maraton „binge-watching”, choć Netflix udostępnia go jako całość. Pierwsze odcinki budują napięcie powoli, a finał bywa przewidywalny, choć niespodziewana śmierć ważnej postaci pod koniec ma wyraźny ciężar emocjonalny. Warto go oglądać w dawkach – jednym tchem to naprawdę zbyt wiele stresu i ludzkiej traumy na raz!

Fauda, sezon 5 (2026), opinie i recenzje serialu

Prawdziwym tematem jest niemożność zamknięcia przeszłości. Bohaterowie żyją wspomnieniami bardziej niż teraźniejszością i pytają, czy po takiej stracie możliwe jest przebaczenie albo choćby częściowe pogodzenie się. Serial odpowiada ostrożnie, bez pocieszeń. Cichsze sceny, na przykład gest żołnierza w szpitalu albo niezręczna rozmowa dwóch przyjaciół po kłótni, przypominają, co właściwie jest tu stawką – zwykłe życie, które zostało rozbite i nie wiadomo, czy uda się do niego wrócić.


Ogólna ocena serialu FAUDA (sezon 5) w skali 1-10 (*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód): 8

Ocena: 8 na 10.

Lubisz seriale o konflikcie izraelsko-arabskim? – Sprawdź także recenzję serialu TEHERAN!

Teheran (Tehran), III sezon serialu Apple TV, recenzja, opinie, oceny, 2026

Odkryj więcej z SERIALOVO

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Odkryj więcej z SERIALOVO

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej