
Sezon III serialu „Silos” (ang. tytuł „Silo”) na Apple TV osiąga kulminację, w której serial oparty na trylogii Hugh Howeya dojrzewa do pełni swoich ambicji. Twórca serialu Graham Yost podjął ryzyko, które w świecie adaptacji rzadko kończy się sukcesem – połączył dwie powieści Howeya – „Shift” i „Dust” – w jedną, równoległą narrację, prowadząc widza jednocześnie w przeszłość i przyszłość świata podziemnych silosów. To odważny ruch, bo powieść „Shift” jest prequelem pozbawionym postaci Juliette Nichols, bohaterki, która stała się twarzą pierwszych dwóch sezonów. A jednak „Silos” wychodzi z tego wyzwania zwycięsko. Trzeci sezon jest najbardziej złożony, najbardziej wielowarstwowy i – paradoksalnie – najbardziej emocjonalny. To opowieść o pamięci, manipulacji, władzy, bezwzględnej polityce i o tym, jak łatwo zbudowano świat, który nie powinien istnieć.
Manipulowanie pamięcią, jako skuteczny mechanizm kontroli
Motyw kontrolowania, a wręcz manipulowania pamięcią staje się w trzecim sezonie „Silosa” jednym z kluczowych tematów. W wątku prequelowym dr Victor Crnkovich (Matt Craven) – doświadczony wcześniej rodzinną tragedią lekarz – eksperymentuje na Charlotte Keen (Jessica Brown Findlay), siostrze senatora Daniela Keena (Ashley Zukerman) i pilotce wojskowej, która przeżyła traumatyczną, nieudaną misję lotniczą nad Iranem. Jej wspomnienia są nie tylko bolesne – są politycznie niewygodne. Crnkovich, niczym zimnowojenny demiurg, testuje substancję, która ma „wyciszać” traumę, ale w praktyce wymazuje jej tożsamość i tworzy nową osobę. To nie leczenie, lecz formatowanie człowieka podatnego na sugestie z zewnątrz.

Równolegle – w odległej przyszłości – w silosie nr 18 zapanował względny spokój po stłumieniu rebelii, a nowym merem została ogłoszona Juliette Nichols (Rebecca Ferguson) – postrzegana przez mieszkańców jako dzielna bohaterka, której udało się przeżyć na zewnątrz silosa i powrócić po tym, gdy niemal cały II sezon spędziła w sąsiednim silosie nr 17.

Jednak Juliette Nichols – mimo bycia nominalną przywódczynią silosa – nie jest samodzielna. Jest marionetką, a wręcz więźniem w rękach przebiegłej szefowej IT, Camille Sims (Alexandria Riley). Na polecenie Camille, Juliette jest faszerowana lekami, które mają za zadanie pozbawić ją wszelkich wspomnień z przeszłości. Bez wspomnień i wiedzy, którą zdobyła podczas pobytu w sąsiednim silosie, Juliette nie będzie groźna, a może nawet stanie się użytecznym narzędziem do stłumienia tlącego się ciągle ruchu rebeliantów wierzących, że na zewnątrz silosa można już normalnie żyć.

Sama Camille również okazuje się być sterowana z zewnątrz i manipulowana przez tajemniczy głos z ekranu komputera, z którym komunikuje się w gabinecie IT. W finale sezonu odkryjemy tajemnicę pochodzenia owego głosu, który – gdy próby zneutralizowania Juliette spełzną na niczym – rozkaże Camille dodać do wodociągu środek chemiczny (dla niepoznaki nazywany „witaminą D”), który pozbawi wszystkich mieszkańców silosa nr 18 pamięci, a tym samym – jak twierdzi wszechwiedzący głos – uratuje go przed samobójczymi próbami opuszczenia go przez ogarniętych niezdrowymi fantazjami zbuntowanych mieszkańców.

Serial „Silos” pokazuje, jak łatwo bezduszna władza może przejąć kontrolę nad ludzką percepcją, a tym samym nad wolnością decyzji i bezkarnie manipulować. To nie jest science fiction – to metafora współczesnych społeczeństw, w których algorytmy platform społecznościowych stanowią nieraz skuteczniejszą truciznę niż chemiczna „witamina D” aplikowana do wody.
Geneza silosów – miliarder-wizjoner, politycy i nano-broń, która zmieniła świat
III sezon serialu „Silos” stopniowo odsłania kulisy powstania kompleksu podziemnych silosów – i robi to z rozmachem, którego brakowało wcześniej. Jest to pomysł miliardera – Pera Stensena (Colin Hanks, syn Toma Hanksa) – kogoś w typie współczesnych potentatów technologicznych pokroju Elona Muska. Stensen jest jednocześnie genialny i przerażający, a dzięki nieograniczonym funduszom może kupić każdego i nie zawaha się zaoferować milionów dolarów osobom potrzebnym do zrealizowania jego śmiałej wizji.

Senator Daniel Keene – wspierany przez odważną dziennikarkę Helen Drew (Jessica Henwick) – próbuje odkryć tajemnicę nieudanej irańskiej misji, w której brała udział jego siostra. Gdy niebezpiecznie zbliża się do poznania prawdy, Stensen próbuje go kupić do swojej koncepcji zbudowania podziemnego miasta silosów w Georgii, które ma być zabezpieczeniem przed nowym typem ultraniebezpiecznej broni „nano”, w której posiadanie wszedł Iran. Owa nano-broń zdolna jest do unicestwienia życia na powierzchni.

Politycy – tacy jak senatorka Rosalind Thurman (Laura Innes) – wspierają projekt Stensena, bo daje im władzę, poczucie sprawczości i możliwość decydowania, kto przeżyje zbliżającą się katastrofę. Naukowcy, jak dr Crnkovich – bo daje im nieograniczone możliwości eksperymentowania. A społeczeństwo? – Społeczeństwo nie ma nic do powiedzenia – niektórzy trafią do silosów wbrew swojej woli, inni – zginą na powierzchni, bo miejsca dla wszystkich i tak nie starczy.
To właśnie tutaj „Silos” najpełniej ujawnia swoje dystopijne DNA. Serial nie moralizuje, ale pokazuje czarno na białym, jak rodzą się systemy totalitarne – z lęku ludzi, ambicji jednostek i ich przekonania, że „wiedzą lepiej”.
Pakt – konstytucja czy narzędzie kontroli?
Geneza silosów nie jest heroiczna. Jest skażona pychą. Ten wątek prowadzi naturalnie do pytania o Pakt – dokument, do którego ciągle odwołują się przywódcy silosa nr 18, a który w praktyce został napisany z myślą o chronieniu interesów wąskiej elity zamieszkującej centralnie położony, bardziej komfortowy i wyposażony w windy silos nr 1.

Pakt, który w poprzednich sezonach był jedynie zbiorem zasad, teraz staje się kluczowym elementem fabuły. Ojcowie Założyciele – a w rzeczywistości Stenson, Crnkovich i senatorka Thurman – tworzą dokument, który ma regulować życie w silosach. Jednak jego prawdziwym celem jest utrzymanie władzy w rękach elity silosa nr 1. To oni decydują, kto żyje, kto umiera, kto ma dostęp do informacji, a kto zostaje skazany na ignorancję.

Serial świetnie pokazuje, jak prawo może stać się narzędziem opresji, jeśli jego twórcy nie są rozliczani. Pakt jest konstytucją, ale konstytucją napisaną przez ludzi kontrolujących i manipulujących dostępem do informacji, którzy nie wierzą w wolność. To jeden z najmocniejszych komentarzy społecznych w całym sezonie – i jeden z najbardziej aktualnych.
Camille, Sims i Juliette – władza, kłamstwa i rodzina
Wątek rodzinny Camille Sims – szefowej IT i jej męża Roberta Sims (Common) – szefa Judicial, to jeden z najciekawszych elementów sezonu. Sterowana przez głos z ekranu Camille, próbuje jednocześnie zarządzać silosem i sterować nową burmistrz. Jednak w tym samym czasie jej mąż Robert ukrywa przed nią prawdę o tym, że były mer i poprzedni szef IT, Bernard Holland (Tim Robbins) nie został zlikwidowany i nadal żyje, ukrywany na najniższych poziomach silosa.

Relacja Camille z Juliette jest napięta, pełna nieufności, ale też fascynująca – to dwie silne, zdeterminowane kobiety, które w finale muszą współpracować, choć każda z nich ma inne cele. Camille nie chce utracić relacji z synem w wyniku skażenia wody środkiem chemicznym, a Juliette pragnie odkryć prawdę o tym, co stało się podczas rebelii w silosie nr 17, gdy jego mieszkańcy opuścili silos…

Równolegle rozwija się wątek małżeństwa Camille i Roberta. Ich korespondencyjny pojedynek, wzajemne kłamstwa, aresztowanie Roberta na zlecenie Camille i ostateczne pojednanie w obliczu zagrożenia syna to najbardziej intymny fragment sezonu. „Silo” zawsze było serialem o życiu w systemie totalitarnym, ale tutaj pokazuje, że nawet w najbardziej kontrolowanym i opresyjnym świecie rodzina może pozostać przestrzenią choćby chwilowej wolności.
Rebelia mieszkańców silosa nr 17 – prawda, która miała zostać pogrzebana
Jednym z najbardziej poruszających momentów sezonu jest odkrycie prawdy o silosie nr 17. Widzowie znają go jako miejsce, z którego Juliette ledwo uciekła w końcówce sezonu II. Teraz dowiadujemy się, że był on areną wielkiej rebelii i koszmarnej pacyfikacji. Mieszkańcy wyszli na powierzchnię, wierząc, że świat jest bezpieczny. Zostali wymordowani przez drony sterowane z silosa nr 1. To nie była katastrofa. To była bezwzględna egzekucja.

Ten wątek nadaje serialowi wymiar moralnego oskarżenia. „Silo” nie boi się pokazać, że system, który miał chronić ludzkość, stał się jej największym zagrożeniem.
„Silos” jako trzymająca w napięciu idealna hybryda gatunkowa
Trzeci sezon „Silosa” jest gatunkowym kalejdoskopem. Sci-fi miesza się tu z postapokaliptyczną dystopią, thrillerem politycznym, eksperymentem społecznym, a nawet proceduralem policyjnym w wątku rozwijanego powoli, z odcinka na odcinek śledztwa w sprawie zabójstwa Orli Kent, które prowadzi szeryf Paul Billings (Chinaza Uche).

Ta hybrydowość „Silo” mogła być ryzykowna, ale działa zaskakująco dobrze. Serial jest dzięki temu żywy, nieprzewidywalny, zaskakujący wielowątkowością i pełen napięcia.
Bernard Holland – ostatni gest człowieka systemu
Były burmistrz Bernard Holland, uratowany przez Simsa mimo wyroku śmierci wydanego przez Camille, staje się tragiczną figurą. Jego decyzja, by wyjść na powierzchnię i udowodnić, że atmosfera jest nadal skażona, jest jednocześnie aktem odwagi i desperacji. Holland – jako były szef IT – był częścią systemu opresji i kontroli, ale jego ostatni gest jest próbą odkupienia win.

Trzeci sezon „Silosa” to opowieść o pamięci – tej prawdziwej, tej zmanipulowanej i tej, którą władza próbuje za wszelką cenę wymazać. To także historia o tym, jak rodzą się systemy kontroli i jak trudno je obalić. Twórcy stanęli przed ogromnym wyzwaniem adaptacyjnym, łącząc dwie powieści o odmiennych strukturach i bohaterach, ale wyszli z tego zwycięsko. „Silos” pozostaje jednym z najciekawszych seriali sci-fi/postapo ostatnich lat – ambitnym, mrocznym, z konsekwentnie budowanym uniwersum, ale też głęboko ludzkim i zawierającym liczne nawiązania do aktualnych, palących problemów społecznych.
Ogólna ocena serialu SILOS (Silo, sezon III) w skali 1-10 (*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód): 9
Lubisz dystopijne seriale postapo? – Sprawdż także te tytuły!

Dodaj komentarz