SERIALOVO

, , , ,

Przedwojenny patriarchat trzyma się mocno w serialu „Piekło kobiet” na HBO Max

Piekło kobiet, polski serial HBO max, marzec 2026, recenzja, opinie

W natłoku nowych i powracających seriali, których wysyp pojawił się w ostatnich tygodniach, prawie przegapiłem premierę nowej polskiej produkcji pt. „Piekło Kobiet” na platformie HBO Max. Przyznaję, że tytuł zapowiadał jakieś mocno dydaktyczne dzieło, a że w temacie praw kobiet mam wyrobione stanowisko i w 100 proc. popieram pełne prawo kobiet do decydowania o ich ciele, to odłożyłem ten tytuł na później. Ponieważ jednak lubię historie osadzone w dwudziestoleciu międzywojennym, to w końcu skusiłem się i w kilka wieczorów obejrzałem 6-odcinkowe „Piekło kobiet” – serial interesujący, niepokojąco aktualny, choć nie pozbawiony wad i uproszczeń, ale celnie pokazujący różne formy przemocy wobec kobiet w przedwojennej Polsce.

Fortuna Amandi, czyli jak sobie radzono w epoce przed wynalezieniem Tindera…

Akcję serialu „Piekło kobiet” osadzono na początku lat 30. minionego wieku w Warszawie (choć wiele scen nakręcono w Łodzi) – mieście pełnym kontrastów ekonomicznych, społecznych i politycznych, ale równocześnie miejscu dającym największe szanse w kraju na karierę i przeskoczenie do wyższej klasy. Z serialu, Warszawa wyłania się jednak jako miasto nieprzyjazne, bezwzględne, zdeprawowane, w którym wąska elita może wszystko, a biedne masy – są skazane na ciężką pracę i życie w biedzie i brudzie. Chwilami można pomyśleć, że to jakaś historia rozgrywająca się w Chicago w czasie Wielkiego Kryzysu – brutalny kapitalizm jest tu obowiązującą religią.

Piekło Kobiet, serial na HBO Max, Agata Turkot, recenzja

Główną bohaterką jest Helena Wróblewska (Agata Turkot) -redaktorka poczytnego pisma matrymonialnego „Fortuna Amandi”, którego popularność wynika z publikacji ogłoszeń towarzysko-matrymonialnych. Helena jest żoną przystojnego właściciela i redaktora naczelnego pisma – Maksymiliana Wróblewskiego (Mateusz Damięcki). Para stara się o dziecko, ale bezskutecznie…

Polski serial "Piekło kobiet" na platformie streamingowej HBO Max, marzec 2026, recenzje, opinie, oceny

Do redakcji „Fortuna Amandi” przychodzi anonimowy list od kobiety, która przez ogłoszenie w piśmie poznała niebezpiecznego mężczyznę, który ją zgwałcił. Tajemniczy list staje się wyzwalaczem do prywatnego śledztwa, które Helena z pomoc pracowników redakcji (ale wbrew swojemu mężowi) zaczyna prowadzić, próbując ustalić, kim mogła być skrzywdzona kobieta oraz jej oprawca.

Spędzanie płodu, czyli krwawe podziemie aborcyjne w II RP

Jedna z pierwszych scen w „Piekle kobiet” od razu jasno i bez ogródek ustawia sytuację kobiet z niższych klas. Młoda tancerka Zuzanna Heckmannówna (Paulina Krzyżańska) odwiedza ponurą spelunę, w której zdesperowane kobiety w potrzebie przyjmuje szemrana akuszerka. Zuzanna kładzie się na brudnym stole, zagryza patyk wsadzony jej między zęby, a akuszerka wygina zakrwawiony druciany wieszak, którym wykonała już niezliczoną liczbę skrobanek… Kilka godzin później Zuzanna już nie żyje – wykrwawi się we własnym łóżku.

Women's Hell, Polish series on HBO Max, review, reviews, opinions

Przenosimy się do szpitala, gdzie młody student medycyny i brat Zuzanny – Emil Heckmann (Hubert Miłkowski) podczas badania ginekologicznego diagnozuje ciążę u pewnej biednej kobiety, matki siedmiorga dzieci. Kobieta jest szczerze przerażona wizją rodzenia ósmego dziecka – informuje Heckmanna, że jej mąż właśnie stracił pracę i już ma problem z wykarmieniem wszystkich dzieci. Gotowa jest zapłacić za usunięcie ciąży. Heckmann próbuje poprosić swojego profesora (Jacek Poniedziałek), by pomógł kobiecie, ale ten zasłania się polskim prawem. Na argument, że kobieta i tak dokona aborcji, ale w sposób i w warunkach, które mogą ją zabić – profesor odpowiada złowieszczym zdaniem, że „każdy lekarz ma swój cmentarz”.

Piekło Kobiet, Women's Hell, serial polski, HBO Max, 2026, recenzja

Heckmann słusznie jednak zauważa, że gdyby to zamożna kobieta z klasy wyższej chciała przerwać ciążę, to pan profesor przyjąłby ją i pomógł w bezpiecznym rozwiązaniu problemu… I rzeczywiście kilka odcinków później dostaniemy dobitne potwierdzenie tej tezy.

Jacek Poniedziałek w serialu "Piekło kobiet" na platformie streamingowej HBO Max, 2026

Młoda siostrzenica Maksymiliana Wróblewskiego – Ewa (Maria Kowalska), która wbrew swojej woli została wydana za mąż za zamożnego producenta prezerwatyw (o ironio!) Ludwika Apostołowicza (Piotr Polak), zostaje brutalnie zmuszona do stosunku przez własnego męża i zachodzi w niechcianą ciążę. Gdy upadek ze schodów nie załatwia sprawy, Ewa podczas pobytu w szpitalu zaoferuje profesorowi gruby zwitek banknotów i następnego dnia profesor zakomunikuje wszystkim, że płód w jej łonie jednak obumarł…

Kabarety, tancereczki, opium i biznes pornograficzny…

Najsłabszym ogniwem „Piekła kobiet” jest intryga kryminalna, czyli klasyczny „whodunnit” – mamy kolejne gwałty na kobietach korzystających z ogłoszeń matrymonialnych zamieszczanych z „Fortuna Amandi”, a redaktorka Helena Wróblewska z pomocą studenta medycyny Heckmanna usiłują na podstawie licznych tropów ustalić, kim jest seksualny drapieżca.

Piekło kobiet na HBO Max, streaming, seriale polskie

Im bardziej Helena zbliża się do poznania prawdy, tym bardziej czujemy, że drapieżca to ktoś z jej bezpośredniego otoczenia. Okazuje się, że Zuzanna pracowała jako tancerka w szemranym kabarecie, miejscu spotkań elity ekonomicznej stolicy – policjantów, prokuratorów, biznesmenów i polityków, gdzie dochodziło do stręczenia tancerek, korzystania z opium, a także tworzenia zdjęć pornograficznych… W tym brudnym biznesie przewodnią rolę odgrywała zdeprawowana Róża Milwicz (Katarzyna Herman), starsza siostra Maksymiliana Wróblewskiego.

Katarzyna Herman w serialu #PiekłoKobiet na HBO Max, recenzje

Gdy Helena zacznie podejrzewać własnego męża o popełnienie gwałtów, to Maksymilian i Róża skutecznie doprowadzą do uznania Heleny za niepoczytalną i zamknięcia jej w zakładzie dla obłąkanych. Ostatecznie okaże się, że Helena zaszła w ciążę ze swoim młodym kochankiem Heckmannem, a jej małżonek Maks okaże się bezpłodny – stąd ich problem z poczęciem dziecka. A zatem Maks – mimo licznych poszlak nie mógł być gwałcicielem, bo ten przecież zapłodnił Zuzannę…

Piekło Kobiet, serial o aborcji w przedwojennej Polsce, recenzje

Niestety chaotyczny, bałaganiarski sposób prowadzenia intrygi kryminalnej nie sprzyja czerpaniu przyjemności z odkrywania, kim jest gwałciciel. Gdy już dowiadujemy się, kto tak naprawdę stał za napaściami na kobiety, to odkrycie to można jedynie skwitować wzruszeniem ramion – oczywiście był to najbardziej wyszczekany, ultrakonserwatywny „katotalib” – no co za niespodzianka?!

Boy-Żeleński i pierwsze sygnały oporu – praca u podstaw i edukacja

Tytuł serialu nawiązuje do zbioru felietonów, które Tadeusz Boy-Żeleński wydał w 1930 roku właśnie pod tytułem „Piekło kobiet”. Siłą rzeczy nie mogło więc zabraknąć tej postaci w serialu – Tadeusz Boy-Żeleński (w serialu gra go Tomasz Sapryk), krytyk literacki, eseista, działacz społeczny, a z wykształcenia lekarz – który wraz ze swoją ówczesną partnerką – Ireną Krzywicką – prowadził od 1931 r. Poradnię Świadomego Macierzyństwa w Warszawie, która również pojawia się w serialu.

Naczelny „Fortuny Amandi” – chcąc podnieść prestiż swojego pisma – publikuje odważny felieton na temat praw kobiet autorstwa popularnego w stolicy Boya-Żeleńskiego, ale po wściekłym ataku prawicy na pismo za tę publikację, tchórzliwie wycofuje się ze wspierania postępowych poglądów.

Mateusz Damięcki w serialu "Piekło kobiet", HBO Max, opinie

Irena Krzywicka to z kolei jedna z pierwszych polskich feministek – kobieta, która przed wojną odważnie walczyła z polskim „ciemnogrodem”, szerząc edukację seksualną, wiedzę o antykoncepcji i świadomym macierzyństwie. Myślę, że jej postać mogłaby odegrać większą rolę w tym serialu, ale niestety została tylko marginalnie wspomniana. Szkoda, że autorzy nie wykorzystali okazji, by przybliżyć widzom tę nieco zapomnianą kobietę, która swoją odwagą i bezkompromisowością doprowadzała kościółkową prawicę do wściekłości.

II Rzeczpospolita w serialu „Piekło kobiet” to tylko nieco bardziej prymitywna wersja państwa, jakie kato-narodowy reżim PiS próbował zbudować w latach 2015-2023, a czego ukoronowaniem był haniebny wyrok pseudo-trybunału Przyłębskiej z 2020 roku. Kobiety skazane na radzenie sobie w każdy możliwy sposób – te zamożne jakoś dadzą radę, a te biedne – po prostu zapłacą życiem. I widzieliśmy to, gdy lekarze bali się przerywać ciąże zagrażające życiu, a kobiety umierały na sepsę.


Ogólna ocena serialu  PIEKŁO KOBIET  w skali 1-10 (*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód):  6.5

Ocena: 6.5 na 10.

Lubisz polskie seriale? – Sprawdź, jakie polskie seriale można obejrzeć w serwisach streamingowych!

polskie seriale w streamingu


Odkryj więcej z SERIALOVO

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.