
„Świt Ameryki” (ang. tytuł „American Primeval”) na Netflix to bez wątpienia jeden z najlepszych nowych seriali tej platformy! Zwarta forma, zaledwie 6 bardzo intensywnych odcinków, a ile w nich tropów, znaczeń i motywów! Ten serial to jednocześnie neo-western, „road movie”, dramat, brutalne kino akcji, survival i pewnym sensie serial historyczny. Jeśli więc szukacie serialu, który Was mocno wytrąci z równowagi, a jednocześnie długo utrzyma w pełnym napięciu, to koniecznie zobaczcie „Świt Ameryki”!
Akcja „Świtu Ameryki” osadzona jest na faktycznych wydarzeniach
Mark L. Smith zgrabnie wpasował historię bohaterów serialu „American Primeval” w prawdziwe wydarzenia historyczne, które miały miejsce w 1857 roku. Otóż na terytorium dzisiejszego stanu Utah wybuchła rebelia Mormonów, czyli wyznawców Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich, którzy pod wodzą gubernatora Brighama Younga (Kim Coates) pragnęli stworzyć autonomiczną, religijną dyktaturę na podbitym przez siebie terytorium.
Centralnym wydarzeniem, które napędza bieg wydarzeń w serialu jest tzw. Masakra pod Mountain Meadows, w której 120 kolonistów (mężczyzn, kobiet i dzieci), którzy podróżowali przez terytorium Utah w drodze do Kalifornii zostało zaatakowanych i brutalnie zabitych przez zamaskowaną mormońską milicję. Winę za wydarzenie Mormoni próbowali zrzucić na zamieszkujące w okolicy rdzenne plemię Szoszonów.
W serialu mamy ciekawy zabieg, bo do wspomnianej grupy kolonistów dołącza młode małżeństwo Mormonów, które cudem uchodzi z życiem podczas masakry. Małżonkowie zostają rozdzieleni, ale oboje oddzielnie dokonują przykrego odkrycia, że ich rzeczywistymi oprawcami wcale nie byli „dzicy” Indianie, ale ich pobożni współbracia Mormoni. W finale serialu oboje z resztą giną w bitwie, jaka wybucha między milicją mormońską z Szoszonami.

Poszukiwana listem gończym matka z synem w drodze
Główną osią serialu jest historia podróży matki – Sary Rowell (Betty Gilpin), która wraz ze swoim synem Devinem jedzie z Kansas do odległego Crooks Springs, gdzie jakoby oczekuje na nią zamożny ojciec chłopaka. Aktorka Betty Gilpin jest świetna w tej roli, a przecież do tej pory kojarzyliśmy ją głównie z lżejszych, rozrywkowych ról w takich serialach jak „Siostra Jackie” (Showtime) czy „GLOW” (Netflix).
Szybko okazuje się jednak, że kobieta naprawdę nazywa się Sara Holloway i jest ścigana przez łowców nagród za zabójstwo swojego męża. Nagroda za jej głowę wynosi 1500$ – nie dziwi więc duża desperacja Sary, która za wszelką cenę chce być w drodze, nawet gdy jej przewodnik zostaje przypadkowo zabity. Sara dużo ryzykuje ruszając w niebiezpieczną podróż, ale ona i jej syn wiedzą, że pozostanie w Fort Bridger byłoby jak czekanie na wyrok.
Sara poznaje lokalnego odludka, białego mężczyznę, który został wychowany przez Szoszonów, a po śmierci swojej żony i syna, wycofał się i zamknął w sobie. Isaac Reed (Taylor Kitsch) wie, jakie niebezpieczeństwa mogą czyhać na samotną, młodą kobietę z niepełnosprawnym synem. Będąc świadkiem masakry osadników, Isaac bierze Sarę, jej syna oraz młodą, niemą Indiankę pod swoją opiekę i zgadza się poprowadzić ich w kierunku Crooks Springs.

Następuje „przygodowo-romansowy etap” tej historii, ale każda z przygód/etapów znaczona jest kolejnymi trupami ludzi, koni, wilków, a nawet groźbą amputacji nogi syna Sary. I mimo że finalnie Isaac oraz Sara wyznają sobie uczucie, to nie będzie im dane zaznać choćby chwili radości z odnalezienia szczerego uczucia w tym okrutnym świecie.
Religijni Mormoni są dużo gorsi niż rdzenne plemiona
Pozornie religijni Mormoni to czarne charaktery tego serialu – są chciwi, brutalni, przebiegli i nie cofną się przed niczym, by osiągnąć swój cel. Mormoński gubernator Utah to postać wręcz diaboliczna!

W ramach rdzennego plemienia Szoszonów mamy z kolei dwie frakcje. Winter Bird (Irene Bedard) – matriarchini plemienia – pragnie za wszelką cenę uniknąć rozlewu krwi, nawet kosztem wycofania się. Z kolei jej syn Red Feather (Derek Hinkey) chce stawiać opór i walczyć z białymi w obroni terenów zamieszkiwanych przez plemię.
Młoda Mormonka, która cudem przeżyła masakrę, trafia pod opiekę Winter Bird i szybko odkrywa, że nigdzie i nigdy w swoim życiu nie czuła się tak bezpiecznie, jak wśród tych „dzikusów”, którymi była straszona przez Mormonów. Gdy ma okazje wrócić do swoich braci, szybko rewiduje swoje poglądy i ucieka z powrotem do Szoszonów, a następnie wraz z nim staje z bronią w ręku w ich obronie, gdy milicja mormońska postanawia rozprawić się z Red Feather.

Serial „Świt Ameryki” pojawia się na „neo-westernowej” fali, którą zapoczątkował Taylor Sheridan. Przypomina też nieco jeden z prequeli „Yellowstone”, czyli serial „1883” pokazujący w jakich okolicznościach ród Duttonów założył słynne rancho w Montanie. „Świt Ameryki” osadzony jest wprawdzie około trzy dekady wcześniej, ale jego akcja również rozgrywa się w drodze „na Zachód”, z silnymi rolami niezależnych kobiet oraz niejednoznacznym wizerunkiem rdzennych mieszkańców. „Świt Ameryki” robi wrażenie bardziej chropowatego i dosadnego w ukazaniu realiów życia w połowie XIX wieku na tzw. „dzikim Zachodzie”…
Ogólna ocena serialu ŚWIT AMERYKI (American Primeval)
w skali 1-10 (*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód): 8

Dodaj odpowiedź do Silne kobiety na Dzikim Zachodzie w serialu „Odrzuceni” na Netflix – SERIALOVO Anuluj pisanie odpowiedzi