
Serial „Silos” (ang. Silo) na Apple TV+ to jedna z najlepszych produkcji, jakie w ostatnim czasie miałem przyjemność oglądać.
Ludzie zamknięci w wielkim, podziemnym silosie tworzą społeczność, spisują prawa i zasady współżycia (tzw. Pakt), które mają umożliwić im przeżycie w tych ekstremalnych warunkach. Ale w gruncie rzeczy ten z pozoru „sztuczny” świat nie różni się aż tak bardzo od naszej rzeczywistości, choć podziały klasowe, branżowe i kompetencyjne zyskują na ostrości. Jeśli podoba Wam się serial „Snowpiercer” na Netflix, to „Silos” też Wam się spodoba!
II sezon „Silosa” równie dobry, a może nawet lepszy…
Od 15 listopada 2024 r. na Apple TV+ pojawiają się premierowe odcinki 2. sezonu serialu „Silos” – podobnie jak w 1. sezonie będzie ich dziesięć. Na razie zobaczyliśmy osiem, a ja jestem absolutnie zachwycony! „Silos” trzyma wysoki poziom z 1. sezonu, a dodatkowo wyprowadzenie głównej bohaterki – inżynierki Juliette Nichols (Rebecca Ferguson) – poza pierwotny silos i pokazanie widzom przestrzeni usianej dziesiątkami bliźniaczych silosów otworzyło przed nami zupełnie nową perspektywę tej opowieści.

„Silos” wizualną ilustracją społecznego rozwarstwienia
To co niewątpliwie rozbudza wyobraźnię w „Silosie” to jego niesamowita pionowa konstrukcja z setkami podobnych pięter połączonych monumentalnymi krętymi schodami. Ale podobieństwa między piętrami są pozorne, bo im niżej schodzimy tymi niekończącymi się schodami, tym jest gorzej! Podobnie jak w „Snowpiercer” im dalej od lokomotywy, tym gorsze warunki życia.
„Silos” jest po prostu genialną metaforą drabiny społecznej, tej piramidy, którą wszyscy dobrze znamy – na szczycie paru uprzywilejowanych milionerów, celebrytów i skorumpowanych polityków, niżej – niewielka klasa średnia przerażona wizją utraty choćby tej przeciętnej pozycji, a jeszcze niżej – szerokie masy ludowe, wykorzystywane jako siła robocza do wszelkich niewdzięcznych acz koniecznych zadań podtrzymujących życie w „Silosie”.

Bezwzględna walka o władzę nad „Silosem”
Już w 1. sezonie dużo się działo na szczytach władzy, a ten sezon również obfituje w zaskakujące zwroty akcji. Sezon zaczynamy z trójką mocnych liderów: Sędzia Meadows (Tanya Moodie) stojąca na czele wymiaru sprawiedliwości (Judicial), Mer Bernard Holland (Tim Robbins) – dawny szef IT, który w 1. sezonie awansował na mera oraz Robert Sims (Common) – szef bezpieczeństwa na usługach wymiaru sprawiedliwości.

Z tej trójki dość szybko wypada pani sędzia Meadows, która zostaje otruta przez Mera, a Robert Sims zajmuje jej miejsce. Szybko staje się jasne, że dawni sojusznicy Holland i Sims stali się rywalami o pełnię władzy, a dodatkowo Sims ma ambitną żonę, która nie cofnie się przed niczym, by utorować małżonkowi drogę na szczyt.
Ale walka na szczytach, to tylko jeden z poziomów rozgrywki, z jaką mamy do czynienia w II sezonie „Silosa”. Otóż na dole drabiny kiełkuje ferment społeczny! Po tym jak Juliette Nichols wyszła na zewnątrz i „nie czyściła”, a jednocześnie nie padła trupem na oczach obserwujących to wydarzenie na wielkim ekranie mieszkańców „Silosa”, na dole szerzy się legenda, że dawna szeryfka przeżyła… Uratować mogła ją specjalna taśma użyta do izolacji skafandra. Tak czy owak, doły społeczne są zmęczone ciężką pracą i lekceważeniem przez liderów – mechanicy wzniecają bunt i przejmują kontrolę nad dolnymi piętrami silosa.
Juliette Nichols odkrywa silos nr 17… i jego dziwnego strażnika
Pierwszy odcinek II sezonu „Silosa” jest nietypowy. Jesteśmy poza znanym nam dobrze silosem i wraz z Juliette Nichols ruszamy w nieznane. Na jej drodze staje silos nr 17, a z nim odnajduje ostatniego – jak się początkowo wydaje – żywego mieszkańca tego przybytku – Solo (Steve Zahn) – bo pozostali zginęli w katuszach, gdy opuścili go myśląc, że śmiertelne skażenie już minęło.

Gatunkowa mozaika Silosa
Tak, oczywiście „Silos” jest postapokaliptycznym / dystopijnym dramatem sci-fi, ale jeśli przyjżycie się dokładniej, to odnajdziecie tam znacznie więcej gatunkowych tropów.
Jak już pisałem jest to swego rodzaju polityczny thriller w stylu „House of Cards”, gdy spojrzymy na szczyt piramidy i to, co się tam rozgrywa. Ale jest to również „mystery” z wyraźnym wątkiem detektywistycznym – jest tajemnica archaicznego dysku z różnymi zaszyfrowanymi plikami, którego zagadkę próbują kolejno rozwikłać Juliette, nowy szeryf Paul Billings, Robert Sims, Sędzie Meadows oraz Mer Holland, który dla odtworzenia zawartości zniszczonego dysku wyciąga skazanego na ciężkie roboty w kopalni analityka Lukasa Kyle’a.
Mamy tam również wątki obyczajowe, np. popsuta relacja ojciec-córka (Juliette i Dr. Pete Nichols). Mamy też kino społecznie zaangażowane, gdy na scenę wkracza „Mechanical” i dochodzi do buntu dołów Silosa.
Ogólna ocena serialu SILOS w skali 1-10
(*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód): 8.5

Dodaj odpowiedź do Serial „Paradise” – polityczny thriller w cieniu globalnej apokalipsy – SERIALOVO Anuluj pisanie odpowiedzi