SERIALOVO

Serial „Gąska” na Amazon Prime bardzo usiłuje być zabawny

Gąska, serial Amazon Prime, polska komedia, obsada serialu, recenzja serialu Gąska

Serial komediowy „Gąska” to pierwsza polska produkcja serialowa dla Amazon Prime.

Twórcami tego konceptu są Maciej Buchwald („1670”) oraz Jakub Rużyłło („1670”, „The Office PL”), czyli osoby, które mają już na koncie udane projekty. Biorąc pod uwagę stałą obsadę oraz liczbę celebrytów pojawiających się gościnnie, to Amazon nie oszczędzał na tej produkcji, a mimo to zamiast tłustej od dowcipów gęsi, wyszła im jakaś taka wyliniała i cherlawa ta „Gąska”. Dlaczego?

A przecież pomysł na tę „Gąskę” był taki zacny!

Muszę przyznać, że na poziomie konceptu, to ten serial wygląda jak komediowy samograj. Biorąc pod uwagę gorącą wojnę, jak toczą ze sobą w Polsce sieci supermarketów Lidl i Biedronka oraz bezwzględną ekspansję franczyzowej Żabki, to praktycznie cały czas mamy z ich strony dopływ świeżych pomysłów, które można zutylizować w scenariuszu. Autorzy „Gąski” – z doświadczeniem w The Office PL (Canal+) i 1670 (Netflix) – niewątpliwie z tego korzystali, o czym świadczą przewodnie tematy poszczególnych odcinków. A jednak coś tu poszło nie tak.

Zabrakło chyba porządnego „researchu” – może autorzy powinni się zatrudnić na tydzień w Biedronce, to zadbaliby o większy realizm. Bohaterowie nie snuliby się tak bez celu po sklepie, kasjerki nie odchodziłyby od kasy w trakcie obsługi klientów, a jeden z pracowników nie urywał ze zmiany, by odebrać brata ze szkoły… No sorry guys, ale szanujmy też inteligencję widzów!

Gąska, Amazon Prime, serial komediowy, wielkie otwarcie i przecięcie wstęgi, Tomasz Kot

Niestety nie kochamy bohaterów „Gąski”

Uważam, że najważniejszym problemem „Gąski” są jej bohaterowie. Pomysł ulokowania akcji w supermarkecie spożywczym o wdzięcznej nazwie „Gąska” zapewne łatwo było sprzedać na pitchu.  Ale jak się okazuje, poza ogólnym pomysłem trzeba mieć jeszcze naprawdę dobrze przemyślanych, wielowymiarowych i zabawnych bohaterów, którzy poniosą akcję i zjednają sobie widzów, a tych jak na lekarstwo szukać w tej produkcji. 

Jeśli już zatrudniacie do roli Włodka (szefa sklepu, a w praktyce franczyzobiorcy) pierwszoligowego aktora Tomasza Kota, to na Boga – dajcie mu coś sensownego do zagrania! To jest jakiś skandal, że przez 8 odcinków Kot plącze się gdzieś na zapleczu i nie ma choć jednej naprawdę zabawnej sceny. Dlaczego? – Może dlatego, że jedyną cechą postaci Włodka, jaką autorzy postanowili widzom wbijać młotkiem do głowy jest niezdrowa fascynacja Ameryką i jej kapitalistycznymi wartościami. Nie mam nic przeciwko Ameryce, ale takie niezdrowe fascynacje „American Dream” to ostatni raz widziałem pod koniec lat dziewięćdziesiątych.

Gąska, serial Amazon Prime, Gąskaffe, Tomasz Kot, Magdalena Koleśnik, recenzje seriali

Jedyną postacią, która jakoś się broni w „Gąsce” jest Dominika (Magdalena Koleśnik) – ambitna kierowniczka sklepu, którą możemy uznać za dość trafne przerysowanie korporacyjnego tyrana (niezbyt inteligentnego, ale za to mocno zmotywowanego do osiągania „targetów”), choć znów – trudno się z niej (lub z nią) śmiać, bo właściwie co w tym zabawnego, że takimi szefami usiany jest nasz kraj?

Lena raczej nie zostanie pracownikiem miesiąca

I znów pomysł, by przewodniczką widzów po pracy w supermarkecie „Gąska” była świeżo zatrudniona, debiutująca w branży „retail” Lena (Aleksandra Grabowska) – dziewczyna dopiero co zwolniona z pracy w redakcji serwisu plotkarskiego – zapewne dobrze wyglądał na papierze.

Aż prosiło się, żeby mocno wygrać np. niedopasowanie Leny do zespołu i ciężkiej, fizycznej pracy w sklepie oraz zaprojektować długi łuk jej przemiany od wywyższającej się mądrali, znającej trudne słówka do kogoś, kto odnajdzie nowe powołanie w handlu detalicznym. Nic z tego nie wyszło, bo aktorka od pierwszego do ostatniego odcinka gra tę rolę na jednej nucie – takiej obojętno-wycofanej, jak wtedy, gdy na kasie skanuje źle oznakowane jabłka jako cebulę.

Parę razy się uśmiechnąłem…

To był raczej lekki uśmiech – wiecie, taki uśmiech porozumiewawczy, bo jak przeczytałem trzy zdania opisu „Gąski” przed jej odpaleniem na Prime, to od razu w głowie zaświtało mi kilka pomysłów, co by się tam mogło pojawić… i te lub bardzo podobne pomysły się odhaczały w kolejnych odcinkach.

A zatem, mamy „Tydzień Amerykański” i próbę opchnięcia klientom amerykańskich pianek „marshmallow”. Mamy też wprowadzenie do sklepu innowacyjnych, samoobsługowych kas napędzanych sztuczną inteligencją (mocno położono ten wątek!) oraz wizytę tajemniczego klienta, czyli nieśmiertelny „mystery shopper” – badanie, które zna każdy, kto kiedykolwiek pracował w retailu. Jest krótki i kompletnie położony eksperyment z GĄSKAFFE, a na deser pojawia się Roksana Węgiel jako twarz Kiełbasy Elitarnej (aż łezka mi się zakręciła w oku na wspomnienie billboardów, na których Katarzyna Skrzynecka była twarzą pasztetów Profi).

Na pocieszenie dodam, że pierwsze sezony amerykańskiego The Office też były słabe i dziś ciężko przez nie przebrnąć, ale czy Amazon Prime da twórcom „Gąski” szansę na jej utuczenie? – Mam wątpliwości.


Ogólna ocena serialu GĄSKA w skali 1-10
(*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód):  3.5

Ocena: 3.5 na 10.

Odkryj więcej z SERIALOVO

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Odpowiedzi do „Serial „Gąska” na Amazon Prime bardzo usiłuje być zabawny”

  1. „Porządny człowiek” przekracza granicę występku w serialu MAX – SERIALOVO

    […] Ostatnio obserwowaliśmy podobne problemy w serialu „Czarne stokrotki” na CANAL+ czy nawet komediowej „Gąsce” na Amazon Prime. […]

    Polubienie

  2. Szalona i odważna „Aniela” robi dym w nowym polskim serialu na Netflix – SERIALOVO

    […] bez większych oczekiwań, a w zasadzie z pewnym niepokojem, czy aby nie będzie to jakaś kolejna niedogotowana „Gąska” (aluzja do słabego sitcomu z Amazon Prime). I przyznam, że dawno już nie widziałem tak brawurowej, skrzącej się ciekawymi pomysłami […]

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do „Porządny człowiek” przekracza granicę występku w serialu MAX – SERIALOVO Anuluj pisanie odpowiedzi