SERIALOVO

, , , ,

Drapieżni banksterzy odchodzą w konwulsjach w serialu „Branża” na MAX

Branża serial, Industry, HBO Original, MAX, bohaterowie serialu w eleganckich strojach wieczorowych

Kilka miesięcy temu swoją premierę w serwisie MAX miał 3. sezon serialu „Branża” (Industry), którego akcja osadzona jest w hermetycznym światku „bankowości inwestycyjnej” w londyńskim City.

Od początku tej liczącej obecnie 24 odcinki produkcji, jej twórcy balansują na cienkiej granicy między zaciekawieniem a obrzydzeniem, jakie odczuwamy oglądając perypetie bohaterów, z którymi raczej trudno się identyfikować czy nawet ich lubić.

Zepsuta do szpiku kości „Branża” finansowa?

W sumie ciekaw jestem, jak inni odbierają serial „Branża” (ang. tytuł „Industry„) – osobiście lubię go oglądać, choć bez większych emocji czy wyczekiwania kolejnego odcinka. Od czasu kryzysu finansowego w 2008 roku, gdy w USA upadał Lehman Brothers, a w Europie rządy musiały wspomagać publiczną kroplówką szacowne i wielkie banki, by te nie poszły w ślady Lehman, reputacji banków nie udało się w pełni odbudować, a ten serial sprawnie żeruje na tych negatywnych emocjach i stereotypach. Banksterzy to przecież czyste zło!

Trzeci sezon „Branży” to już pełna kumulacja wad drapieżnego kapitalizmu światowej finansjery, jakie można było przykleić do serialowego Pierpoint Bank – chciwość, krótkowzroczność, skłonność do nadmiernego ryzyka, uzależnienie od adrenaliny, używek i narkotyków, szemrane powiązania ze światem polityki i biznesu, bezwzględność i przedkładanie własnego sukcesu ponad relacje z innymi ludźmi, kompletne oderwanie od zwyczajnego życia.

Dlaczego wszyscy bohaterowie „Branży” są tacy popier…eni?

„Branża” jest serialem typu „workplace drama” – jednak pamiętajmy, że nie opowiada o zwykłych pracownikach banku, ale o „traderach”, czyli rekinach bankowości inwestycyjnej na najwyższym międzynarodowym poziomie. Niemal każda decyzja wiąże się tu z jakimś ryzykiem i odpowiedzialnością. Trudno więc dziwić się, że ciągle relatywnie młodzi bohaterowie popadają w uzależnienie od seksu, narkotyków, czy hazardu, by w jakiś sposób rozładować napięcie i stres, w którym tkwią permanentnie, bo przecież to nie jest typ pracy, w której o 17:00 zamykasz laptop i możesz skupić się na prywatnym życiu.

Nawet gdy wydaje się, że Pierpoint, w którym pracują (lub pracowali) główni bohaterowie serialu – zajął się działką „zielonej energii” i przygotowuje się do wypuszczenia pierwszej oferty publicznej firmy Lumi. To wszystko bierze w łeb – firma okazuje się wydmuszką, jej twórca Henry Muck (Kit Harrington) – kolejnym uprzywilejowanym dupkiem z brytyjskiej klasy wyższej, a za pomyłki inwestycyjne kierownictwa Pierpoint zapłacą zapewne szeregowi pracownicy, którzy stracą pracę lub zostaną przejęci za brudne petrodolary przez szemraną instytucję, za którą stoi jakiś niedemokratyczny, arabski krwawy reżim.

Branża, Industry, serial platformy MAX, traderzy banku Pierpoint w pracy, recenzja serialu "Branża"

Branżowe żółtodzioby wybierają kasę zamiast wartości

Gdy serial „Branża” startował, wśród głównych bohaterów były postaci, którym kibicowałem – może nie na 100 proc., ale życzyłem im dobrze. To była ta ekipa młodych żółtodziobów zaczynających swoją zawodową karierę w szacownym Pierpoint.

Harper Stern (Myha’la) – myśląca, odważna i przebojowa, ale ukrywająca brak formalnego wyższego wykształcenia za sfałszowanym dyplomem – teraz poświęca przyjacielskie relacje, by ugruntować swoją pozycję wolnego strzelca do wynajęcia. Robert (Harry Lawtey) – sympatyczny absolwent Oxfordu pochodzący z robotniczej rodziny – po latach bycia wykorzystywanym przez zamożne klientki, odnajduje na krótką chwilę miłość w ramionach koleżanki z Pierpoint Yasmin, by już po chwili poświęcić ją dla dobrej opcji biznesowej. Yasmin (Marisa Abela) – jedyna zamożna i uprzywilejowana w gronie młodych rekrutów Pierpoint – poświęca rodzące się uczucie do Roberta, by wyjść za mąż za milionera Henry’ego.

Po zakończeniu 3. sezonu „Branży” właściwie wszyscy bohaterowie tego serialu są mi kompletnie obojętni – w toku trwania tej opowieści zeszmacili się równo i doszczętnie. Nie wiem, co twórcy szykują na 4. sezon, ale wiadomo już, że takowy powstanie.


Ogólna ocena serialu BRANŻA w skali 1-10 (*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód):  5.5

Ocena: 5.5 na 10.


Odkryj więcej z SERIALOVO

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Odpowiedzi do „Drapieżni banksterzy odchodzą w konwulsjach w serialu „Branża” na MAX”

  1. Naprawdę warto zobaczyć serial dokumentalny “Łowcy skór” na MAX – SERIALOVO.

    […] więc gdy zobaczyłem, że na platformie MAX pojawił się 4-odcinkowy serial dokumentalny pt. ŁOWCY SKÓR, to podchodziłem do niego, jak do […]

    Polubienie

  2. Serial „The Bear” – dlaczego 3. sezon wzbudza mieszane uczucia? – SERIALOVO

    […] Gatunkowo I sezon był właściwie czystym „workplace drama” – niczym np. w serialu „Branża”, gdzie śledziliśmy zawodowe kariery bankierów inwestycyjnych – tak w „Miśku” obserwowaliśmy jak Carmy Berzatto (Jeremy Allen White) – […]

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Serial „The Bear” – dlaczego 3. sezon wzbudza mieszane uczucia? – SERIALOVO Anuluj pisanie odpowiedzi