
Drugi sezon antologii platformy Netflix na temat głośnych zbrodni pt. MONSTERS opowiada historię słynnego zabójstwa zamożnego małżeństwa Jose i Kitty Menendezów z 1989 roku.
Ich zabójcami okazali się ich dwaj synowie Lyle Menendez i Erik Menendez, którzy zostali skazani w powtarzanym i mocno nagłośnionym procesie na kary dożywotniego więzienia. Czy jest w tej na pozór prostej historii morderstwa jakieś drugie dno, jakaś tajemnica, którą twórcy – Ian Brennan i Ryan Murphy – wyciągnęli na światło dzienne? – Myślę, że tak.
Mordercy gwiazdami popkultury?
Przełom lat 80. i 90. XX wieku to czasy, gdy amerykańska TV z przestępców potrafiła zrobić prawdziwe gwiazdy pop kultury. Transmitowane na żywo w TV słynne procesy sądowe ekscytowały publikę – z pewnością słynna sprawa OJ Simpsona była szczytowym przykładem tego fenomenu, ale historia braci Menendezów, która wydarzyła się kilka lat wcześniej, również wpisuje się w ten trend. Tym bardziej, że obaj bracia byli młodzi, przystojni, z dobrego domu… i zostali oskarżeni o dokonanie przerażającej zbrodni – morderstwa z zimną krwią swojej matki i ojca. Kto nie chciałby zobaczyć ich procesu?!
Pierwszy sezon antologii MONSTERS poświęcony był makabrycznej sprawie Jeffreya Dahmera, seryjnego mordercy, który posuwał się do nekrofilii i kanibalizmu, a dokładna liczba jego ofiar nigdy nie została precyzyjnie ustalona, choć zapewne były to dziesiątki chłopców i młodych mężczyzn. Klimat tamtego sezonu ocierał się wręcz o horror, a wina zbrodniarza nie podlegała żadnej dyskusji. To zaś, co fascynowało nas widzów, to frapujące pytanie, jak to w ogóle było możliwe, że nikt się jeszcze nie zorientował, że ten facet morduje ludzi, a ich szczątki przechowuje w swoim mieszkaniu?
Drugi sezon MONSTERS jest zupełnie inny – zbrodnia jest jedna i dość konwencjonalna, ale motywacja sprawców wzbudza wątpliwości. Z każdym kolejnym odcinkiem poznajemy bohaterów lepiej i odkrywamy kolejne warstwy tej interesującej sprawy.

Przetrwać w toksycznej familii Menendezów?
Sama rodzina Menendezów to ciekawy przypadek socjologiczny, niemal ucieleśnienie „American Dream” w czystej postaci. Pochodzący z Kuby Jose Menendez musiał uciekać przed rewolucją Fidela Castro, ale w Ameryce odnalazł się jak ryba w wodzie – ożenił się z piękną blondynką Kitty, spłodził dwóch synów i odniósł wiele sukcesów biznesowych, które zaprowadziły go na dyrektorskie stanowisko w jednej z czołowych wytwórni muzycznych. Menendezowie mieszkają w pięknej willi w Beverly Hills i wiodą tam wygodne i dostatnie życie. Ale to tylko pozory, bo w tym domu nigdy nie było miłości i ciepła.
Linia obrony braci Menendezów
Czy to możliwe, że „zimny chów”, a może wręcz wieloletnie seksualne wykorzystywanie i dręczenie obu braci przez ich ojca było przyczyną zastrzelenia Jose i Kitty przez braci? Serial z pewnością nie ułatwia odpowiedzi na tak postawione pytanie, bo pokazuje całą sprawę z wielu punktów widzenia, które niekiedy są sprzeczne ze sobą. Jeden odcinek przechyla szalę na rzecz opowieści braci o byciu wykorzystywanym i charyzmatycznej pani adwokat Leslie Abramson (rewelacyjna Ari Graynor), ale zaraz potem następuję inny odcinek, w którym siła argumentów jest po stronie prokuratury i dziennikarza Vanity Fair (w tej roli świetny Nathan Lane), który święcie wierzy w zepsucie moralne braci.
Bracia świetnie się bawili wydając odziedziczone po rodzicach pieniądze, ale może po latach bycia ofiarami na reszcie poczuli się wolni. Ale jak tylko wylądowali w areszcie, to nagle przypomnieli sobie o seksualnym molestowaniu, które miało trwać latami. Dzięki temu ich przebojowa prawniczka zyskała mocny punkt zaczepienia, by zbudować całą linię obrony, głosząc, że bracia de facto zabili rodziców w obronie własnej, ponieważ obawiali się o własne życie.

Ale ta linia obrony miała swoje liczne słabe punkty. Dlaczego zabili także matkę Kitty, która ich nie molestowała? – Była bierna, zapewne wiedziała, ale czy zasługiwała na taką śmierć? Dlaczego nie próbowali się bronić, zawiadomić jakieś służby? Dlaczego Lyle jako nastolatek napisał scenariusz filmowy, w którym młody mężczyzna zabija rodziców, by odziedziczyć ich majątek?
Kontrowersje wokół procesu i odbiór serialu Monsters
Z tego, co czytałem Lyle i Erik nie byli zachwyceni wymową serialu duetu Brennan / Murphy. Zapewne liczyli, że Ryan Murphy jako gej będzie bardziej skłonny zaprezentować wersję opowieści snutą przez braci, w której seksualne wykorzystywanie ich przez ojca jest genezą całej tragedii.
Mówi się, że sąd, dziennikarze, ława przysięgłych na początku lat 1990-tych nie byli jeszcze „kulturowo” gotowi zaakceptować faktu, że mężczyznę można zgwałcić. Stąd w drugim procesie sędzia w ogóle nie pozwoliła obronie na argumentowanie, że braci czuli się bezpośrednio zagrożeni przez ojca, a zatem zabójstwo było w obronie własnej. Ciekawy jest fakt, że ława przysięgłych w pierwszym procesie podzieliła się według kryterium płci – kobiety były bardziej wyrozumiałe, a mężczyźni jednogłośnie chcieli skazać braci za morderstwo pierwszego stopnia.
Ryan Murphy stworzył w Monsters wieloznaczny i wielowymiarowy obraz – nie tylko samej zbrodni i dwójki zbrodniarzy, ale fascynującą fotografię początku rozbuchanych lat 90-tych w USA. Tego rozbuchanego konsumpcjonizmu, dyktatu mediów, wszechobecnych psychoterapeutów, presji na sukces i presji na dobry wygląd (biedny Lyle noszący tupecik, by ukryć swoją łysinę). Ten serial to naprawdę dużo więcej niż ekranizacja znanego morderstwa i procesu sądowego! Polecam.
Ogólna ocena serialu MONSTERS: The Lyle and Erik Menendez Story w skali 1-10 (*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód): 8

Dodaj odpowiedź do „Potwór. Historia Eda Geina”, czyli studium seryjnego mordercy w III sezonie serialu Netflixa – SERIALOVO Anuluj pisanie odpowiedzi