
Ta niemiecka produkcja – dostępna na platformie SkyShowtime – wydaje się niepozorna i łatwo ją przeoczyć, ale jeśli lubicie dystopijne historie rozgrywające się w bliskiej przyszłości, jak np. „The Walking Dead” czy „Snowpiercer”, to „Helgoland 513” również powinien przypaść Wam do gustu.
Na małej niemieckiej wysepce na Morzu Północnym…
Co to właściwie jest ten Helgoland? – Pewnie większość z Was nigdy o nim nie słyszała, ale to niewielka niemiecka wyspa na Morzu Północnym, jakieś 70 km od stałego lądu. Mamy rok 2036. Świat dotknęła apokalipsa, śmiercionośny wirus szaleje wszędzie, ale mieszkańcy Helgolandu zdołali skutecznie odgrodzić się od niebezpieczeństwa. Niestety bezpieczeństwo ma swoją cenę – ustalono, że na wyspie może mieszkać maksymalnie 513 osób. Dodatkowo przydatność mieszkańców dla wyspiarskiej społeczności mierzy specjalny ranking.
A więc gdy na świat przychodzi niemowlę będące 514. mieszkańcem, społeczność musi podjąć trudną decyzję, kogo z wyspy wydalić na pewną śmierć… Rozpoczyna się bezwzględna rywalizacja między osobami, które zajmują najniższe pozycje we wspomnianym rankingu.

Sklepowa z ambicjami hersztem wyspy
Na czele społeczności stoi apodyktyczna Beatrice. Przed wybuchem epidemii była zwykłą ekspedientką z miejscowego supermarketu – jednak w kluczowym momencie chaosu przejęła kontrolę nad wyspą obiecując mieszkańcom ochronę i sprawiedliwą dystrybucję żywności. Beatrice ma wsparcie miejscowego lekarza, który prowadzi badania nad wirusem i liczy, że w końcu opracuje skuteczną szczepionkę.
To co odróżnia Helgoland 513 od innych serialii dystopijnych, to umiejscowienie akcji w naszej części Europy. W sumie równie dobrze mógłby to być polski Wolin czy szwedzki Bornholm – krajobrazy na pewno wyglądają znajomo.
Pandemia jednak nie wybiła wszystkich na kontynencie
Podobnie jak w wielu innych serialach tego typu początkowo wydaje się, że ludzie przetrwali tylko na tej wyspie. Później jednak odkrywamy, że mieszkańcy wyspy utrzymują relacje z tajemniczym, samozwańczym „królem Hamburga”. Życie na kontynencie jest oczywiście dużo bardziej niebezpieczne, wszystkim zagraża w końcu śmiercionośny wirus oraz grasujące po mieście bandy złoczyńców. A wszyscy tak naprawdę marzą o mitycznym Helgolandzie, gdzie życie przypomina choć odrobinę to sprzed wybuchu pandemii. Dlatego władca Hamburga ma swoje plany wobec wyspy…
Ogólna ocena serialu Helgoland 513 w skali 1-10
(*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód): 6

Dodaj odpowiedź do Serial „Bunkier miliarderów” na Netflix to chaotyczny zlepek zgranych wątków – SERIALOVO Anuluj pisanie odpowiedzi