SERIALOVO

, , , ,

„The Beauty” na Disney+, czyli piękno jako choroba przenoszona drogą płciową

The Beauty, serial FX na platformie Disney+, Ryan Murphy, recenzja, opinie, oceny, reviews, styczeń 2026

Serial „The Beauty” na platformie Disney+ to najnowsze dzieło Ryana Murphy, który po długiej liście świetnych seriali („Pose”, „Feud”, „American Crime Story”, „Ratched” czy „Monster„), ostatnio zaliczył kilka mniej udanych projektów (m.in. „Wszystko dozwolone” i „Doctor Odyssey”). „The Beauty” jest adaptacją komiksu i na pierwszy rzut oka wygląda jak gatunkowy „body horror” zainspirowany głośnym filmem „Substancja” z Demi Moore. Ale jak to w serialu, wątków, bohaterów i inspiracji jest tu znacznie więcej! Wystarczy choćby wspomnieć o sięgnięciu głębiej do historii Hollywood i odkopaniu wybornej czarnej komedii „Ze śmiercią jej do twarzy” (Death Becomes Her) z 1992 roku, w której – występująca także w „The Beauty” aktorka – Isabella Rossellini zagrała diaboliczną postać Lisle Von Rhuman oferującej tajemniczy eliksir gwarantujący zachowanie wiecznej młodościTytuł serialu „The Beauty” to także nazwa tajemniczej substancji, której podanie w formie niewielkiego zastrzyku wywołuje gwałtowną transformację ciała – jego odmłodzenie i upiększenie. Ale istnieje ryzyko, że za 855 dni od podania zastrzyku eksplodujesz! Dosłownie.

Nowy śmiertelny wirus zaczyna się szerzyć…

Szokujących i zadziwiających scen w serialu „The Beauty” jest bez liku – już otwierająca tę produkcję sekwencja, w której modelka Ruby Rossdale (Bella Hadid) podczas pokazu mody marki Balenciaga zaczyna się literalnie „gotować”, a trawiące ją absurdalne pragnienie wody przypomina zachowanie narkomana na głodzie. Szczególnie gdy Ruby gotowa jest zaspokoić je nawet wodą z muszli klozetowej. Jest to jednak tylko preludium do spektakularnej śmierci modelki, która następuje w formie szokującej eksplozji całego jej ciała ku przerażeniu przechodniów w centrum Paryża.

recenzja serialu "The Beauty" na platformie Disney+, body horror Ryana Murphy, styczeń 2026, opinie

Jak się dowiadujemy, eksplozja modelki w Paryżu to tylko jedna z kilku podobnych, zagadkowych śmierci, do jakich doszło w różnych zakątkach świata. Co ciekawe wszystkie zgony łączy fakt, że osoby te były wyjątkowo młode i atrakcyjne – głównie modelki i modele – a ich kariera zaczęła się około 2 lat temu. Testy wykazały, że chorowały na nieznany typ bardzo zaraźliwego wirusa przenoszonego drogą płciową.

The Beauty, FX series, Ryan Murphy's new show, reviews, opinions, 2026

Kolejna zagadkowa śmierć ma miejsce w Wenecji, gdzie policja odkrywa egipski hieroglif oznaczający „nefer” czyli „piękno” napisany krwią ofiary na ścianie, obok jej zwłok. Tymczasem w Nowym Jorku dochodzi do szokujących wydarzeń w biurowcu wydawnictwa Condé Nast, gdzie na stołówce jedna z atrakcyjnych redaktorek magazynu „Vogue” wpada w amok – podobny do tego, który unicestwił paryską modelkę – najpierw jest straszliwie spragniona, domaga się wody, a później rzuca się na przypadkowych ludzi, a koleżankę z pracy wyrzuca przez okno, by ostatecznie wybuchnąć i rozbryzgnąć się swoją zakażoną wirusem krwią na niemal wszystkich obecnych na stołówce współpracowników. FBI zmuszone jest poddać ich kwarantannie, by zweryfikować, kto zaraził się wirusem.

Para agentów FBI próbuje rozwiązać zagadkę wirusa

Tematem zagadkowych zgonów i nowego wirusa zajmuje się para agentów FBI – Cooper Madsen (Evan Peters) i Jordan Bennett (Rebecca Hall), których poza pracą łączy także gorąca relacja seksualna i emocjonalna. Choć oboje usiłują się wzajemnie przekonywać, że to tylko „casual sex”, który pozwala im rozładować napięcie i stres, z jakim wiąże się ich praca. Od początku czujemy jednak, że jest tam coś więcej – tym dwojgu naprawdę zależy na sobie.

The Beauty, serial Disney+, recenzje, opinie, 2026

Szczególnie Jordan wydaje się być tą, która chce utrzymać pewien dystans i przekonać partnera, że nie angażuje się uczuciowo. Po ciężkim dniu pracy w Wenecji, Jordan daje się więc poderwać bajecznie przystojnemu Włochowi i tak jak podejrzewamy – sama zaraża się wirusem tej nocy. Mimo że Jordan była młodą i całkiem atrakcyjną kobietą, to i tak przechodzi bolesną przemianę i budzi się w zupełnie nowym, ulepszonym ciele (a rolę przejmuje nowa aktorka Jessica Alexander).

The Beauty, Disney+, recenzja, opinie, oceny, 2026

Tymczasem Cooper zostaje zaatakowany przez zamaskowanych napastników, ale udaje mu się wyjść z opresji. W związku z wydarzeniami w biurowcu Condé Nast, zostaje on pilnie wezwany do Nowego Jorku i choć niepokoi się o los Jordan, która zniknęła bez słowa, to wylatuje do USA, by zbadać okoliczności śmierci redaktorki „Vogue”.

Geneza substacji The Beauty i jak na niej zarobić?

Opowieść w „The Beauty” prowadzona jest na kilku planach równolegle, ale również pojawiają się retrospekcje cofające nas o kilka lat wstecz do momentu, gdy tajemniczy naukowiec Ray (Rob Yang) opracował substancję The Beauty. Do wielkiej posiadłości poza miastem zjeżdżają najwięksi miliarderzy Ameryki, wszyscy już w mocno zaawansowanym wieku – właściciel koncernu naftowego, twórca kryptowalut, bankier oraz dziedziczka międzynarodowej sieci handlowej, a wśród nich także on – Byron Forst (Ashton Kutcher; przed transformacją grany przez Vincenta D’Onofrio), miliarder z Doliny Krzemowej, który ma swój ukryty plan na to spotkanie.

Ashton Kutcher i Isabella Rossellini w serialu "The Beauty"

Ray prezentuje zgromadzonym zalety opracowanej przez siebie substancji i pokazuje, jak zadziałała na starszego mężczyznę chorującego na raka. Podnieceni perspektywą odzyskania młodości miliarderzy zastanawiają się, jak „sprzedać” mediom swoje nagłe odmłodzenie, ale po przyjęciu zastrzyków, gdy wszyscy podziwiają w lustrach swoje odmienione oblicza, Byron Frost wyciąga z torby rewolwer i na miejscu zabija wszystkich pozostałych oligarchów, a sam postanawia zmonetyzować kurację Raya, którego zabiera ze sobą jako „zakładnika”.

The Beauty, serial Ryana Murphy, opinie, Disney+

W scenach rozgrywających się obecnie obserwujemy odmłodzonego Byrona Forsta i jego mocno nadgryzioną przez ząb czasu żonę – Franny Forst (Isabella Rossellini), którzy bez przerwy sobie dogryzają i wydają się darzyć czystą niechęcią. Byron przyjmuje od Raya kolejne zastrzyki specyfiku, by ustabilizować wszystkie efekty odmłodzenia, a jednocześnie opracowuje ambitny plan wprowadzenia substancji oficjalnie na rynek – pomimo obaw Raya co do jej niestabilności oraz nieznanych skutków mutacji, jakie przechodzi wirus. W swojej głowie ma już wizję publicznej prezentacji The Beauty w stylu legendarnych konferencji Apple, na których Steve Jobs z charyzmą prezentował pierwszego iPhone’a…

Byron ma także dwóch bardzo nieudanych synów, których daży szczerą niechęcią i swoim nagłym odmłodzeniem wpędza w dodatkowe kompleksy i pogłębia ich problemy z narkotykami. Gdy dochodzi do przedawkowania, jedynym ratunkiem okazuje się zastrzyk The Beauty i dwaj nieogarnięci, ślamazarni panowie zmieniają się w 20-letnie ciacha, przy czym jeden z nich zmienia kolor skóry na czekoladowy – Byron komentuje to stwierdzeniem, że niezbadane są drogi wirusa, ale ponoć w jego żyłach płynie 5% krwi nigeryjskiej, więc zmiana koloru skóry ma jakieś wytłumaczenie.

Korporacja sprzedająca wieczną młodość eliminuje nielojalnych klientów

Na usługach Byrona i jego Korporacji pracuje tajemniczy jednooki Zabójca (Anthony Ramos), który jak twierdzi ma obecnie 65 lat, ale sam również przyjął dawkę The Beauty, więc oczywiście wygląda młodo i podróżuje po całym świecie, likwidując wszystkie osoby, które przyjęły specyfik, ale nie zachowały zaleceń kontraktu – czyli np. uprawiały seks bez zabezpieczeń, przenosząc wirusa na innych…

The Beauty, nowy serial na Disney+, premiera w styczniu 2026

Zabójca likwiduje także pracowników laboratorium, w którym testowano substancję The Beauty na małpach. To z tego laboratorium jeden z pracowników wykradł kilka dawek – jedną sam przyjął, inną dał koleżance z pracy, która akurat była w okresie tranzycji.

Finalnie jednak, Byron Forst – przygotowując się do oficjalnego wprowadzenia The Beauty na rynek – postanawia zlikwidować wszystkich, którzy wiedzą zbyt dużo na ten temat. Z pomocą skorumpowanego szefa FBI, którego córka cierpiała na rzadką śmiertelną chorobę genetyczną i którą Forst uzdrowił za pomocą zastrzyku The Beauty, dochodzi do zatrzymania Zabójcy, jego współpracownika Jeremy’ego oraz naszej pary dzielnych agentów Coopera i Jordan.

The Beauty, serial FX na platformie Disney+, recenzja

Przyznaję, że końcowe odcinki I sezonu wydają się najsłabsze i chaotyczne – np. nagle objawia nam się postać niejakiej dr. Diany Sterling (Ari Graynor), która w korporacji Forsta odpowiadała za projekt robotów zwanych diakonami, który to projekt został skasowany, gdy Forst postanowił wszystkie środki i moce swojej firmy skierować na rozwój i wypromowanie substancji The Beauty. Teraz dr Sterling – wierząca w swój projekt – dokonuje sabotażu, uwalnia zatrzymanych detektywów, Zabójcę i Jeremy’ego w zamian za unicestwienie Forsta.

Mokra fantazja inceli – zostać przemienionym w muskularnego Chada!

Generalnie, serial „The Beauty” to także szeroka paleta ciekawych życiowych przypadków osób, które sięgają po tajemniczą, niezbadaną substancję. Mamy tu trochę taniej psychologii, ale i spojrzenie na zjawiska, które już możemy obserwować wśród młodych ludzi żyjących pod presją nierealnych ideałów piękna lansowanych przez specjalne filtry Instagrama.

To właśnie nastolatki rzucają się na The Beauty zaraz po tym, gdy Byron Forst wprowadza substancję na rynek. Nastoletnia Bella przeszła operację nosa, który wygląda dobrze, ale z niewiadomych przyczyn nie spełnia wygórowanych oczekiwań dziewczyny. Obserwuje ona kolejne magiczne przemiany koleżanek ze szkoły z pomocą The Beauty. A ponieważ rodzice nie zgadzają się na sfinansowanie jej legalnego zastrzyku, to Bella decyduje się na przyjęcia wirusa poprzez stosunek seksualny z pracownikiem spa, w którym wykonywane są zastrzyki magicznej substancji. Niestety kochanek Belli postanowił przed seksem przyjąć podwójną dawkę The Beauty i transformacja nastolatki kończy się koszmarnie. Jej matka odnajduje w szafie odrażające monstrum zamiast córki…

Jeremy Pope jako Jeremy w serialu "The Beauty" Ryana Murphy na platformie Disney+, 2026

W pierwszym odcinku obserwujemy z kolei smutny żywot pewnego młodego, otyłego czarnoskórego chłopaka. Jeremy (przed transformacją w tej roli Jaquel Spivey) jest samotnym incelem, który z racji swojej nieatrakcyjności nie może liczyć na znalezienie dziewczyny. Chłopak szuka więc w internecie sposobu na łatwą i szybką zmianę wizerunku. Kolejne próby nie przynoszą skutku, aż trafia na The Beauty i przemienia się w idealnego adonisa, który wreszcie nie może się opędzić od pięknych kobiet gotowych uprawiać z nim seks… Te mocne uproszczenia – przyjął jeden zastrzyk i jego życie odmieniło się o 180 stopni – wyglądają jak reklamowe testymoniale.

Anthony Ramos i Jeremy Pope w serialu "The Beauty", Disney+, 2026

Po świetnym serialu „Pluribus”, w którym również groźny, nowy wirus podbił naszą planetę, tutaj mamy wirus, który wymknął się z rąk chciwych biznesmenów i naukowców. Jest popyt, to jest i podaż – a popyt na piękno i wieczną młodość to przecież choroba nie tylko naszych czasów. Serial „The Beauty” ma duży potencjał na dalszy rozwój, choć mam wrażenie, że niektóre wątki wypadły mało przekonująco – Ashton Kutcher w roli diabolicznego milionera jest zbyt pluszowy. Szkoda, że postać jego żony – grana z duża dozą autoironii przez Isabellę Rossellini została tak szybko unicestwiona!


Ogólna ocena serialu  THE BEAUTY w skali 1-10 (*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód):  7

Ocena: 7 na 10.

Lubisz seriale z elementami horroru? – Sprawdź także recenzje poniższych produkcji!


Odkryj więcej z SERIALOVO

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.