
Serial „Fallout” powrócił niedawno na platformę Prime ze swoim II sezonem, który podobnie jak I sezon pozostawia nas z niedosytem. Po prostu te 8 odcinków w sezonie to stanowczo za mało, by dobrze rozwinąć tak szeroką paletę bohaterów, wątków i retrospekcji. „Fallout” to adaptacja popularnej serii gier video, która pokazuje alternatywną wizję losu ludzkości w wyrazistej estetyce retro-modernizmu. Dochodzi tu do konfliktu mocarstw o kurczące się zasoby i nuklearnego holocaustu roku 2077. Akcja serialu rozgrywa się głównie w roku 2296, gdy kolejni mieszkańcy podziemnej krypty nr 33 opuszczają jej bezpieczną, odizolowaną od świata przestrzeń i wyruszają w nieznane, odkrywając liczne pułapki czyhające na ludzi w zdegradowanej, postapokaliptycznej rzeczywistości. A tymczasem spadkobiercy korporacji Vault-Tec finalizują technologię chipów pozwalających sterować ludźmi.
Lucy MacLean i Ghul wyruszają w niebezpieczną podróż do New Vegas
Lubię serial „Fallout”, ale uważam, że na poziomie narracji jest dość chaotyczny i brakuje mu jednego nadrzędnego celu lub misji, które mogłyby organizować kolejne etapy opowieści. Gdyby zapytać po prostu, o czym jest ta historia, to myślę, że ciężko udzielić zwięzłej i precyzyjnej odpowiedzi. Dlatego oglądanie „Fallout” wymaga skupienia i pamięci do różnych szczegółów, które łatwo przeoczyć.

Jeżeli szukać tu głównego bohatera/bohaterki, to na plan pierwszy wysuwa się Lucy MacLean (Ella Purnell) – mieszkanka krypty nr 33, córka nadzorcy tej krypty, Hanka MacLeana (Kyle MacLachlan). W I sezonie, ojciec Lucy został uprowadzony przez oddział Lee Moldaver (Sarita Choudhury), komendantki Nowej Republiki Kalifornii, podczas uroczystości zaślubin Lucy z chłopakiem z sąsiedniej krypty nr 32. Lucy postanawia opuścić bezpieczną kryptę i wyruszyć w nieznane w poszukiwaniu ukochanego ojca.

Po burzliwych wydarzeniach I sezonu, Hank MacLean ucieka do New Vegas – postapokaliptycznej inkarnacji Las Vegas, gdzie podobno schronili się szefowie koncernu Vault-Tec – odpowiedzialnego za doprowadzenie do nuklearnej wojny z Chinami. Kolejne sceny z udziałem Hanka sugerują, że nie był on tylko zwykłym nadzorcą jednej z wielu krypt firmy Vault-Tec, ale posiada sporą wiedzę i zapewne należał do kadry kierowniczej.

W II sezonie Lucy MacLean i Ghoul (Walton Goggins) wyruszają w podróż do Nowego Vegas, gdzie Lucy spodziewa się odnaleźć swojego ojca, a Ghoul – liczy, że w jednej z krypt dla kadry zarządzającej Vault-Tec mogła ukryć się jego żona i córka. Jak to w adaptacji gry, po drodze na bohaterów czekają różne pomniejsze misje i przygody z dreszczykiem.

Odnalezienie ojca przez Lucy okazuje się bardziej problematyczne niż można było się spodziewać. Hank MacLean dopracował w międzyczasie technologię wszczepiania czipów w ludzkie mózgi, co czyni zaczipowanych kompletnie bezwolnymi wykonawcami poleceń Hanka. Odkrywszy to, Lucy zaczyna rozumieć, że idealizowany przez nią ojciec, może mieć znacznie bardziej mroczną naturę i występuje otwarcie przeciwko niemu. Hank postanawia więc również zaczipować swoją zbuntowaną córkę – na szczęście w ostatniej chwili interweniuje Ghul i ratuje Lucy przed tym smutnym losem.

Ten sezon „Fallout” to etap przyspieszonego dojrzewania i utraty niewinności przez Lucy, która – by przeżyć – zmuszona jest zabijać, ranić innych i nawet brutalnie odciąć się od swojego ojca.
Kolejni „krypciarze” wychodzą na powierzchnię…
Równolegle obserwujemy dalsze losy mieszkańców krypty nr 33. Po tym, gdy w I sezonie, krypciarze z trzydziestki-trójki odkryli, że krypta nr 32 jest pusta, a jej mieszkańcy zmarli kilka lat wcześniej – postanowiono ją ponownie zasiedlić, a jej nadzorczynią została jednooka Stephanie Harper. Tymczasem Norm MacLean (Moisés Arias) – młodszy brat Lucy – krok po kroku odkrywa prawdziwe zamiary koncernu Vault-Tec, który zaplanował wszystko – łącznie z wybuchem wojny jądrowej oraz eksperymentami socjologicznymi prowadzonymi na mieszkańcach podziemnych krypt – tak, by później jego kierownictwo mogło przejąć kontrolę nad światem.

Norm zakrada się do krypty nr 31, gdzie odkrywa grupę pracowników firmy Vault-Tec zamrożonych kriogenicznie od czasu wybuchu wojny jądrowej ponad 200 lat temu. Uwięzionemu tam bez pożywienia, Normowi udaje się wybudzić zamrożonych i nakłonić ich, by razem opuścili kryptę i wyszli na powierzchnię.

Tymczasem nadzorczynie: krypty nr 32 – jednooka Steph Harper (Annabel O’Hagan) oraz krypty nr 33 – Betty Pearson (Leslie Uggams) toczą konflikt o kurczące się zasoby wody. W tym sezonie poznajemy również historię Steph, która pochodzi z Kanady i wykazała się wyjątkową zaradnością, by w obliczu nadciągającej apokalipsy znaleźć się w bezpiecznej krypcie. Teraz tajemnice z jej przeszłości wychodzą na jaw, gdy Chet (Dave Register), za którego Steph planuje wyjść za mąż, znajduje jej stary kanadyjski dowód osobisty i zaczyna podejrzewać, że Steph pozbyła się zadającego niewygodne pytania Woody’ego (Zach Cherry).

Tymczasem Norm MacLean i jego grupka „przebudzonych” pracowników Vault-Tec trafiają do zrujnowanego, dawnego biurowca korporacji. Tam dochodzi do krwawego ataku zmutowanych gigantycznych karaluchów, z którego Norm – zdekonspirowany wcześniej przez swoich towarzyszy – cudem uchodzi z życiem…
Maximus przejmuje władzę nad Bractwem Stali
Muszę przyznać, że najmniej ciekawy wątek serialu „Fallout” to przygody Maximusa (Aaron Moten) – członka Bractwa Stali (Brotherhood of Steel) – jednej z kilku grup, które rywalizują o kontrolę nad dawnymi terenami USA w postapokaliptycznej rzeczywistości.

W II sezonie dowiadujemy się, że Maximus jako dziecko mieszkał wraz z rodzicami w mieście Cieniste Piaski (Shady Sands), w którym odradzała się cywilizacja po katastrofie jądrowej. Jednak Hank MacLean doprowadził tam do kolejnej eksplozji jądrowej, która całkowicie zniszczyła miasto – zginęli także rodzice Maximusa, a on sam przeżył tylko dlatego, że w ostatniej chwili został przez nich ukryty w lodówce.

Jeszcze w I sezonie dowiedzieliśmy się, że wojna jądrowa między USA a Chinami wybuchła na tle kurczących się zasobów surowców energetycznych. Jednak Kate Williams / Lee Moldaver (Sarita Choudhury) – fizyczka jądrowa -opracowała przełomową technologię zimnej fuzji, która miała zapewnić nieograniczoną i tanią energię, a tym samym zapobiec wybuchowi konfliktu o zasoby. Szefostwo Vault-Tec wolało ukryć ten wynalazek, bo miało już plan, jak zdobyć władzę nad światem za pomocą systemu krypt oraz czipów wszczepianych ludziom w mózgi.

Maximus wchodzi w posiadanie reliktu „zimnej fuzji”, czyli wynalazku, który mógł ocalić planetę przed wybuchem wojny jądrowej. Postanawia oddać go w ręce Lucy, ale by ją odnaleźć najpierw musi przekupić Ghoula, który przejmuje relikt i z jego pomocą przywraca zasilanie w Las Vegas i ratuje Lucy, która ostatecznie wyzwala się spod wpływu ojca poprzez wszczepieniu mu czipu w mózg.
W retrospekcjach, które przewijają się przez cały sezon II „Fallout” obserwujemy „przedwojenne” zmagania hollywoodzkiego aktora Coopera Howarda (Walter Goggins) – który odkrywa, że jego żona, menadżerka korporacji Vault-Tec Barb Howard (Frances Turner) knuje plan doprowadzenia do wojny jądrowej z Chinami. Cooper zdobywa relikt zimnej fuzji i postanawia przekazać go komuś, kto zdoła zapobiec wybuchowi wojny – za namową uczciwej kongremenki, wręcza go Prezydentowi USA. Nie wie jednak, że Prezydent, jak i wiele innych osób z jego otoczenia, to członkowie autorytarnej organizacji Enclave, która planuje przejąć kontrolę nad światem.

To co absolutnie wyróżnia serial „Fallout” na tle wielu innych produkcji z gatunku „postapo”, to wyrazista estetyka stylizowana na retro-modernizm, art deco, nowobogacką Amerykę lat 1950-tych w nasyconych barwach „technicoloru”. Teoretycznie akcja serialu rozgrywa się głównie w roku 2296 z retrospekcjami cofającymi nas do 2077, to jednak wykorzystanie znanych utworów muzycznych z lat 1950/1960 (np. „Cheek to Cheek” Peggy Lee, „Make the World Go Away” Eddy Arnolda, czy „Come Go With Me” The Del-Vikings) oraz wystroju wnętrz, kostiumów, przedmiotów (telefony, komputery, telewizory, lodówki) -wszystko to nawiązuje do epoki, gdy rodziły się nowoczesne gadżety elektroniczne
Podsumowując, „Fallout” to serial, którego narracja utkana jest z wielu równorzędnych wątków rozgrywających się na równoległych planach rozrzuconych geograficznie, ale także czasowo (spora liczba retrospekcji). W tym aspekcie przypomina nieco „Grę o tron”, która jednak pozostaje niedoścignionym wzorcem, jak robić to w sposób, który nie konfunduje widzów i utrzymuje stałe napięcie. Twórcy „Fallout” cały czas mają tu jeszcze przestrzeń do poprawy!
Ogólna ocena serialu FALLOUT (sezon 2) w skali 1-10 (*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód): 7.5
Lubisz seriale rozgrywające się w postapokaliptycznej rzeczywistości? – Sprawdź także poniższe tytuły!
Sprawdź także, które miejsce serial „Fallout” zajął w rankingu 50 najlepszych seriali 2025 roku!


Dodaj komentarz