
Jeśli widziałeś jeden serial Netflixa będący adaptacją powieści Harlana Cobena to prawie tak, jakbyś widział je wszystkie! Najnowsza brytyjska produkcja pt. „O krok za daleko” (ang. tytuł „Run Away”) nie odbiega od żelaznego schematu dzieł tego autora – akcja koncentruje się na zaginięciu młodej dziewczyny (uzależnionej od narkotyków i niebezpiecznego chłopaka) oraz na działaniach podejmowanych przez jej zdesperowanych rodziców, którzy gotowi są zrobić wszystko, by ich córka wróciła do domu. Dla urozmaicenia mamy też plejadę intrygujących postaci drugoplanowych, których główną rolą jest odciąganie naszej uwagi od wielu niedorzeczności całej tej historii oraz sprawienie, by w ostatnim odcinku wszystkie nitki narracji jakoś połączyły się w spójną całość. Niewątpliwie pewną nowością – jak na twórczość Harlana Cobena – jest wątek dziwnej sekty religijnej, określanej jako „Lśniąca Prawda,” której guru przez lata spłodził z różnymi członkiniami sekty dziesiątki dzieci, które następnie oddano do adopcji…
Antybohater internetów, czyli jak rolka w socjalach może wypaczyć rzeczywistość…
Opisywanie przebiegu akcji w serialach Harlana Cobena mija się z celem, bo mają one chaotyczną i pełną mini-zwrotów akcji strukturę. To, co może czynić seriale takie jak „O krok za daleko” interesującymi, to ich mocne osadzenie we współczesności – powieść „Run Away” ukazała się w 2019 roku, a więc dość dobrze oddaje np. fenomen internetowych virali i szybkich osądów, jakich dokonujemy na podstawie rolki trwającej kilkanaście sekund.

Główny bohater serialu – Simon Green (James Nebitt) – zamożny finansista, mąż i ojciec trójki dzieci, w tym zaginionej nastoletniej córki Paige (Ellie de Lange), staje się sensacją internetów, gdy w parku rzuca się na Aarona (Thomas Flynn) – chłopaka, który wciągnął Paige w narkotyki, a teraz odciąga ją od rodziny i utrzymuje w stanie uzależnienia.
Przypadkowi przechodnie wyciągają telefony i zaczynają filmować oraz streamować całe zajście, a Simon z miejsca staje się „czarnym charakterem”, bo pokazana na rolce scena została wyrwana z kontekstu – widać tylko zamożnego, dobrze ubranego mężczyznę, który z furią rzuca się na młodego, wychudzonego chłopaka, który wygląda jakby był bezdomny. Internety szybko wydają jednoznaczny wyrok – Simon to ten zły!

Nie zdążycie jednak dobrze ochłonąć po wydarzeniach w parku, a na głównego bohatera spada niespodziewany cios – pobity przez niego Aaron zostaje znaleziony martwy, brutalnie zadźgany i okaleczony w swoim mieszkaniu. Któż może być podejrzany? – Oczywiście Simon Green! Ale od czego są dobrzy prawnicy, na których stać bohatera – szybko więc zostaje zwolniony i wznawia poszukiwania córki. I wpada na niecodzienny pomysł, by wraz ze swoją piękną żoną Ingrid (Minnie Driver) udać się na miejsce zbrodni – do mieszkania Aarona!
Tam dochodzi do serii dziwnych zdarzeń w wyniku, których Ingrid zostaje poważnie postrzelona przez jednego z lokalnych gangusów i następnych kilka odcinków spędzi w śpiączce na szpitalnym łóżku. To oczywiście nie powstrzyma Simona przed kontynuowaniem prywatnego śledztwa – tym bardziej, że okazuje się, iż alibi jego żony na czas zamordowania Aarona zostaje podważone przez policję, a na piękną Ingrid pada podejrzenie romansu z kolegą z pracy.
Barwne postaci drugoplanowe są tu dużo ciekawsze od głównych bohaterów
Gdy serial „O krok za daleko” się zaczyna, jesteśmy raczeni kilkoma równoległymi historiami, które początkowo wydają się ze sobą nie powiązane. Obserwujemy m.in. dziwną kobietę w średnim wieku w stylowych okularach, która kradnie psa innej, młodszej kobiety w parku, a następnie dzwoni do niej i informuje, że znalazła tego psa i chce go jej odwieźć.
Elena Ravenscroft (w tej roli świetna Ruth Jones) to była policjantka, która teraz prowadzi firmę detektywistyczną, ale wątek z psem to jej osobiste śledztwo – Elena odkryła bowiem, że jej niedawno zmarły mąż ma dorosłą córkę i wnuczkę, o których istnieniu Elena nia miała pojęcia. Także teściowa Eleny – Lou (Annette Badland), która świadczy dla niej usługi informatyczne – miała wiedzieć o nieślubnym dziecku. Wkrótce odkrywamy, że to właścicielka wspomnianego psa jest ową córką.

Elena Ravenscroft prowadzi równolegle śledztwo na zlecenia pewnego zaniepokojonego ojca, którego adoptowany syn Henry zaginął. W jego trakcie Elena odkryje, że przed zaginięciem, Henry kontaktował się z Paige Green, czyli zaginioną córką Simona. W ten sposób dochodzi do nawiązania współpracy między Eleną i Simonem, czego efektem jest powiązanie kilku dziwnych śmierci i morderstw – które z pozoru wydają się nie mieć ze sobą związku, ale Elena odkrywa, że nieżyjące już osoby kontaktowały się ze sobą tuż przed śmiercią.

Z postaci drugiego planu wyróżnia się także para detektywów policyjnych, którzy prowadzą śledztwo w sprawie morderstwa Aarona – smukły, czarnoskóry detektyw Isaac Fagbenle (Alfred Enoch) i pulchniutka rudowłosa detektyw Ruby Todd (Amy Gledhill). Oboje ukrywają w pracy łączącą ich intymną relację, ale ich rozmowy, wzajemne przekomarzanie się i niewinne żarciki sprawiają, że każde ich pojawienie się na ekranie podnosi ten serial na nieco wyższy poziom.
Misja: zabić wszystkich nieboskich synów guru sekty „Lśniąca Prawda”
Kolejną intrygującą i dość długo niejasną parą bohaterów serialu „O krok za daleko” są: charyzmatyczna Dee Dee (Maeve Courtier-Lilley) i posłusznie wykonujący każde jej polecenie Ash (Jon Pointing). To para seryjnych morderców, którzy chyba w każdym odcinku „Run Away” kogoś mordują – przy czym Dee Dee upiera się, by Ash każde morderstwo popełniał w inny sposób. Pierwsze zostaje upozorowane na samobójstwo, kolejne na napad rabunkowy, itd. Dee Dee i Ash to sieroty, które wychowywały się w rodzinnym domu dziecka prowadzonym przez sadystyczną kobietę, która miała w zwyczaju przypiekać gorącym żelazkiem niegrzeczne dzieci. Tej pani para morderców również złoży niezapowiedzianą wizytę…

Jednak morderstwa popełniane przez Dee Dee i Asha nie wiążą się z ich przeszłością, a okazują się być misją zleconą im przez tajemniczą sektę „Lśniąca Prawda”, pod której wyraźnym wpływem jest Dee Dee, a safandułowaty Ash po prostu wykonuje polecenia bardziej charyzmatycznej koleżanki.
Przywódca sekty Casper Vartage (Ken Bones) miał w zwyczaju płodzić wiele dzieci z młodymi kobietami, które przystępowały do jego kultu. Tylko dwójka najstarszych synów (tzw. „boscy synowie”) została przez Vartage’a uznana i mają w przyszłości odziedziczyć jego majątek i stanąć na czele sekty. Matkom pozostałych dzieci wmawiano, że te zmarły zaraz po porodzie, a następnie sprzedawano i oddawano je do nielegalnych adopcji.
Obecnie w dobie rozwiniętych badań genetycznych i popularnych portali genealogicznych, liczne „nieuznawane” potomstwo Caspera Vartage zaczęło się odnajdywać online i poszukiwać informacji o swoim pochodzeniu. Gdy Vartage się o tym dowiedział, wynajął płatnych zabójców, by zlikwidowali wszystkie nieuznawane, „nieboskie” dzieci.
To mama zabiła Aaron!
Największą tajemnicą serialu „O krok za daleko” wydaje pytanie, co łączyło Paige Green z Aaronem i kto właściwie zabił tego chłopaka? Uwaga, będą spoilery! Otóż Paige Green jest przyrodnią siostrą Aarona, bo matka Paige – piękna i pogrążona w szpitalnej śpiączce Ingrid była za młodu jedną z wyznawczyń kultu „Lśniącej Prawdy” i zanim wyszła za Simona i urodziła mu trójkę dzieci, to urodziła Vartage’owi synka – którego ten oddał do adopcji, a Ingrid wmówił, że chłopiec zmarł. Tym chłopcem był Aaron.

Druga zagadka – kto zabił Aarona? – No oczywiście musi być mega dramatycznie – matka nieświadoma niczego morduje swojego syna, aby obronić przed nim swoją córkę. Otóż Ingrid ukrywała przed Simonem fakt, że Paige utrzymywała z nią kontakt po ucieczce z domu. W pewnym momencie postanowiła udać się na odwyk od narkotyków za namową matki, która w młodości również takowy zaliczyła, ale Aaron ponownie wciągnął ją w nałóg. Wówczas zdesperowana Ingrid postanowiła ratować córkę i zamordować Aarona w sposób imitujący serię innych zabójstw traktowanych przez policję jako porachunki gangów.
Simon Green odkrywa całą prawdę o swojej żonie, ale gdy córką wyjawia mu prawdę o tym, że Aaron był jej przyrodnim bratem, a więc synem Ingrid – oboje postanawiają zachować ten fakt w tajemnicy.
Ogólna ocena serialu O KROK ZA DALEKO (Run Away) w skali 1-10 (*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód): 5
Lubisz kryminały z wartką akcją w stylu „O krok za daleko”?
– Sprawdź poniższe propozycje!

Dodaj komentarz