
Jedyna nieszczęśliwa osoba na Ziemi musi ocalić ludzkość przed plagą pokojowej wspólnotowości! Ziemię podbił przesłany przez mieszkańców odległej planety wirus, który w przeciągu kilku dni uczynił wszystkich ludzi jedną wielką, słodko-pierdzącą, szczęśliwą i współpracującą jednością! Zaledwie garstka rozrzuconych po różnych kontynentach jednostek nie została zainfekowana, ale tylko ona – Carol Sturka, autorka kiczowatych romansideł – naprawdę chce walczyć, bo przeczuwa, że za miłą fasadą „przemienionych” kryją się także brudne sekrety. W ten sposób można by z grubsza podsumować wywrotowy pomysł na nowy serial Apple TV pt. „Jedyna” (ang. tytuł „Pluribus” – z łaciny „wiele”). Twórcą stojącym za tą produkcją jest Vince Gilligan – scenarzysta, reżyser i producent takich genialnych seriali jak „Breaking Bad”, „Better Call Saul” i „Z archiwum X”. Już od pierwszego odcinka „Pluribus” czujemy, że to jeden z tych seriali, które zostaną z nami na dłużej, będą budzić niepokojące pytania w głowie i prowokować do gorących dyskusji. Z całego serca polecam!
Autorka tandetnych romansideł ostatnią normalną osobą na Ziemi?
„Pluribus” to serial z kategorii tzw. „high concept”, czyli seriali za którymi stoi jakiś dziwny, przewrotny i bardzo unikalny pomysł (np. „Stranger Things”, „Lost”, „Rozdzielenie” czy „Dark”) – pod pewnymi względami „Rozdzielenie” (Severance) jest dość dobrą referencją, bo również tam udało się wykreować ponurą wizję alternatywnej niedalekiej przyszłości, w której ludzkość skręciła w bardzo dziwny zaułek. O ile „Rozdzielenie” skupia się na zawodowo-biurowo-korporacyjnych aspektach, o tyle „Pluribus” podejmuje uniwersalne tematy o globalnym zasięgu, czego odzwierciedleniem jest geograficzne rozproszenie 13 ostatnich „normalnych” ludzi, którzy nie zarazili się tajemniczym wirusem.

Główną bohaterką „Jedynej” jest Carol Sturka – w tej roli świetna Rhea Seehorn, znana z wcześniejszego serialu Gilligana „Better Call Saul” (Zadzwoń do Saula) – bestsellerowa pisarka specjalizująca się w tandetnych romansidłach dla gospodyń domowych, która jako jedna z zaledwie trzynaściorga ludzi na całej planecie nie ulega zarażeniu tajemniczym wirusem.

Pochodzenie owego wirusa jest dosłownie kosmiczne – astronomowie odebrali z kosmosu tajemniczy sygnał dźwiękowy, który okazał się zakodowaną sekwencją RNA wirusa, który naukowcy wyhodowali, a następnie przez nieuwagę ów wirus wydostał się z laboratorium i zaczął masowo szerzyć za pośrednictwem śliny…

Carol Sturka (Rhea Seehorn) jest w udanym lesbijskim związku ze swoją agentką Helen (Miriam Shor) i promuje właśnie kolejną powieść, z której nie jest szczególnie dumna, ale którą jej fanki uwielbiają. Gdy wraca do rodzinnego Albuquerque (to chyba ulubione miasto Gilligana, bo także „Breaking Bad” i „Better Call Saul” tam się rozgrywały), świat na chwilę staje w miejscu – Helen dostaje konwulsji i umiera, a wszyscy ludzie wokół Carol zastygają w bezruchu, jakby ktoś ich zahipnotyzował. A gdy po paru minutach się ockną, nie będę już sobą, ale jakąś kolektywną całością, połączoną swego rodzaju „nadmózgiem” (ang. „Hive mind”) posiadającym całą wiedzę wszystkich podczepionych pod nim jednostek.

Przerażona Carol zabiera ciało Helen i odjeżdża w popłochu do swojego domu na przedmieściach. Gdy uruchamia telewizor, trafia na dziwną transmisję na żywo z Białego Domu, a na ekranie widnieje jej imię i nr telefonu. Gdy dzwoni pod podany numer, mężczyzna na ekranie informuje ją, że wirus przekształcił ludzkość w permanentnie szczęśliwy i pokojowy umysł zbiorowy, a tylko kilkanaście osób na Ziemi, w tym Carol, pozostali odporni na działanie wirusa. Niemniej umysł zbiorowy ludzkości pracuje już nad rozwiązaniem tego „problemu”. Tymczasem Carol może prosić o każdą pomoc…
Pokusa, by ulec wirusowi jest duża…
Gdy następnego dnia Carol próbuje pochować Helen, przed jej domem zjawia się Zosia (w tej roli pochodząca z Polski Karolina Wydra), którą umysł zbiorowy wybrał na łączniczkę z Carol, bo ta stanowi swego rodzaju uosobienie ideału kobiety dla Carol. Jednak Carol wybucha gniewem na wieść, że Zosia posługuje się także „skradzionymi” wspomnieniami jej zmarłej partnerki. Zosia mdleje, a gdy dochodzi do siebie, informuje Carol, że gniewny szał Carol obezwładnił zbiorowy umysł i przyczynił się do śmierci wielu niewinnych ludzi.

Po początkowym otępieniu i żałobie po śmierci Helen, Carol w końcu zaczyna kombinować, w jaki sposób pokonać ten zbiorowy umysł. Wykorzystuje więc przyjazne nastawienie Zosi i organizuje w hiszpańskim mieście Bilbao spotkanie z pięciorgiem pozostałych anglojęzycznych ludzi, którzy nie ulegli zarażeniu wirusem.

Ku zdumieniu Carol, tylko ona jest nieszczęśliwa i chciałaby cofnąć efekty wirusa. Pozostali „niezarażeni” doceniają pokojowe nastawienie kolektywnego umysłu oraz to, że mogą poprosić o cokolwiek, a ich życzenia natychmiast zostają spełnione. Część z nich ma także bliskich członków rodziny, którzy ulegli przemianie i nie wyobrażają sobie, że mogliby wystąpić przeciwko nim.

Dobrym przykładem praktycznego i czysto hedonistycznego podejścia do nowej sytuacji jest Mauretańczyk – niejaki Pan Diabate (Samba Schutte), który do Bilbao przylatuje samolotem Air Force One (bo tak sobie zażyczył). A później osiedla się w Las Vegas i wiedzie luksusowe życie, korzystając z wszelkich uroków, w otoczeniu pięknych kobiet i odtwarzając wymyślone scenki, w których sam zawsze jest najsprytniejszym graczem w pokera, który wszystkich na końcu ogrywa.

Ale jest pewna mała nadzieja dla Carol – okazuje się, że w odległym Paragwaju zabunkrował się przed „obcymi” jeszcze jeden, bardzo samotny człowiek nie skażony wirusem – niejaki Manousos Oviedo (Carlos-Manuel Vesga). Manousos nie mówi po angielsku, unika wszelkiego kontaktu z „przemienionymi”, jest nieufny i początkowo ignoruje próby nawiązania kontaktu podejmowane przez Carol, ale ostatecznie wsiada w swój stary kabriolet i wyrusza w długą i niebezpieczną podróż z Paragwaju do Albuquerque w USA, a po drodze uczy się angielskiego ze starego kursu na kasetach…
Przerażająca samotność w zderzeniu z kanibalistycznym kolektywem
„Pluribus” to serial, w którym znajdziecie dłuższe fragmenty pokazujące w prozaicznych scenkach cały dramatyzm sytuacji, w której Carol Sturka czuje się prawie jak ostatnia żywa osoba na Ziemi. W pewnym momencie „przemienieni” obrażają się na Carol i opuszczają Albuquerque. Bezpośredni kontakt telefoniczny również się urywa, bo teraz Carol dzwoniąc dostaje nagrany komunikat z prośbą o zostawienie wiadomości. Przemienieni nadal spełniają wszystkie jej zachcianki, ale gdy prosi o odebranie śmieci, to przysyłają drona, który odbiera worek.

Jak to pisarka, Carol w swoim gabinecie odsłania starą tablicę i zaczyna notować wszystkie przydatne informacje i spostrzeżenia na temat „zbiorowego umysłu”, które sukcesywnie uzupełnia. Najważniejsze spostrzeżenia Carol to:
- natura „zmienionych” – są zawsze szczerzy, nie potrafią kłamać i nie umieją zabijać; są kolektywni, nawet sypiają razem w wielkich halach;
- komunikacja – posługują się swego rodzaju telepatią do porozumiewania się między sobą;
- planują zbudować gigantyczną antenę, by wysłać sygnał w kosmos – w tym celu zużyją całą energię na Ziemi, co może grozić klęską głodu.
Carol postanawia dzielić się swoimi odkryciami z pozostałymi niezakażonymi – nagrywa więc filmiki, w których wyjaśnia swoje spostrzeżenia i każe „obcym” rozsyłać je do pozostałej dwunastki, ale nikt nie odpowiada.

W kontenerze z śmieciami Carol spostrzega ogromne ilości identycznych kartoników po mleku, co prowadzi ją do wniosku, że właśnie tym żywią się „inni”. Znalezione w kartonie resztki cieczy nie wyglądają jednak na mleko. Śledztwo Carol zaprowadzi ją do lokalnej przetwórni spożywczej, w której odkryje przerażającą prawdę na temat zwyczajów żywieniowych przemienionych. Ponieważ nie mogą oni zabijać, a owoce mogę zjeść dopiero gdy same spadną z drzewa, to „przemienieni” żywią się białkiem pozyskanym ze zwłok zmarłych ludzi.

Carol długo nie może się pogodzić z odkrytą prawdą, ale ostatecznie doświadczenie samotności i separacji od ludzi jest dla niej tak dojmujące, że w akcie desperacji na podjeździe przed swoim domem maluje ogromne litery składające się na „Come back” (Wróćcie) i po niedługiej chwili pod jej dom podjeżdża samochód, z którego wysiada Zosia. Carol jest tak spragniona kontaktu z drugim człowiekiem, że rzuca się Zosi w ramiona.
To właśnie Zosia okaże się cennym źródłem informacji o „zmienionych” i ich zamiarach. Ponieważ Zosia nie może kłamać, wyjawia Carol źródło pochodzenia wirusa – tajemniczą planetę Kepler-22b, pokazuje jej miejsce (wielką halę), w której zmienieni sypiają razem, by zminimalizować wydatek energetyczny, opowiada także o planie wysłania w kosmos podobnego sygnału, jak ten, który trafił na Ziemię i zapoczątkował inwazję wirusa…
Ogólna ocena serialu PLURIBUS (Jedyna) w skali 1-10 (*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód): 8.5
Lubisz seriale typu „high concept”? – Sprawdź recenzje poniższych tytułów!
Sprawdź także, które miejsce w naszym Rankingu Najlepszych Seriali 2025 roku zajął serial „Jedyna”!


Dodaj komentarz