SERIALOVO

, , ,

Serial „Heweliusz”, czyli tekturowa Polska u progu transformacji w soczewce

Heweliusz, serial Netflix, listopad 2025, recenzja, opinie, najlepsze polskie seriale streaming

„Heweliusz” – najnowsze dzieło Jana Holoubka, reżysera któremu zawdzięczamy takie serialowe hity polskiego streamingu jak „Wielka woda” czy „Rojst” – niedawno zadebiutował na szczycie listy najpopularniejszych seriali Netflixa w Polsce, detronizując nowy sezon „Wiedźmina”. Osoby, które spodziewają się typowego filmu katastroficznego, w którym dramatyczne zatonięcie polskiego promu w czasie ekstremalnego sztormu na Bałtyku będzie w centrum wydarzeń, mogą poczuć się nieco zawiedzione. Serial „Heweliusz” jest bowiem przede wszystkim opowieścią o realiach Polski z początku lat dziewięćdziesiątych minionego wieku, czyli tej specyficznej epoki transformacji, gdy brutalne prawa drapieżnego kapitalizmu zazębiały się z niewydolnym aparatem państwa odziedziczonym po PRL oraz marzeniami Polaków o lepszym życiu.

Geneza katastrofy i czy kapitan zawsze jest winny?

„Heweliusz” to 5-odcinkowy miniserial, który rozgrywa się na kilku planach czasowych. Zaczyna się w momencie, gdy prom nadaje sygnał „mayday”, ale później przeskakujemy wraz z bohaterami do wydarzeń poprzedzających wypłynięcie Heweliusza w morze feralnego dnia, jak i obserwujemy dramatyczną akcję ratunkową na wzburzonym Bałtyku, a wreszcie śledzimy dalsze losy uratowanych z katastrofy oraz wybranych rodzin, które straciły kogoś na Heweliuszu.

serial "Heweliusz", reż. Jan Holoubek, polski serial Netflix, 2025, recenzja, opinie, obsada

Pod pewnym względami „Heweliusz” przypominał mi film „Kursk” (2018, reż. T. Vinterberg), który w podobny sposób opowiadał o głośnej katastrofie rosyjskiego okrętu podwodnego. Oczywiście zatonięcie Kurska rozgrywało się w dłuższym oknie czasowym, było spowodowane awarią techniczną i nikt nie został uratowany, ale tam również morska katastrofa była przyczynkiem do pokazania mechanizmów politycznych i wewnętrznej zapaści państwa rosyjskiego oraz rodzinnych dramatów osób najbliższych marynarzom uwięzionym w podwodnej „trumnie”.

Heweliusz, serial Netflix, recenzja, Borys Szyc jako kapitan Ułasiewicz

Nigdy do końca nie wyjaśniono przyczyn zatonięcia Heweliusza, ale jak słusznie konkluduje prawnik żony kapitana Ułasiewicza w swojej mowie końcowej – takie katastrofy nigdy nie mają jednej przyczyny. Na zatonięcie promu złożyły się niewątpliwie: jego kiepski stan techniczny, źle przeprowadzony remont, przeciążenie nieplanowanym dodatkowym ładunkiem, ekstremalne warunki pogodowe, opóźnione wypłynięcie, które spowodowało, że na drodze Heweliusza znalazł się inny statek. Sam kapitan Andrzej Ułasiewicz (Borys Szyc) w serialu zostaje pokazany jako ten, który do końca pozostał na mostku kapitańskim i w żaden sposób nie przyczynił się do zatonięcia, a raczej starał się uratować jak najwięcej osób kosztem własnego życia.

Fikcyjny drugi kapitan Heweliusza jako detektyw rozwiązujący zagadkę katastrofy

Twórcy „Heweliusza” stanęli przed trudnym zadaniem, jak opowiedzieć tę historię w sposób, który zaciekawi widzów wychowanych na współczesnych serialach serwisów streamingowych. Bohater zbiorowy – bo w dużym stopniu z takim mamy do czynienia w tym serialu – utrudnia identyfikację, a samą akcję czyni nieco chaotyczną. Potrzebna była postać przewodnika, za którą będziemy podążać i powoli poznawać przyczyny wypadku. Tym bohaterem jest kapitan Piotr Binter (Michał Żurawski) – postać fikcyjna, choć jego finałowa śmierć w zagadkowym wypadku drogowym ponoć przypomina śmierć innej realnej postaci powiązanej z tą historią.

Tak czy owak, Binter zostaje nam przedstawiony jako drugi z kapitanów, którzy na zmianę pływali wówczas na Heweliuszu. Znał więc doskonale mankamenty felernego promu, ale też wiedział, że Ułasiewicz był kompetentnym i doświadczonym kapitanem.

Michał Żurawski jako kapitan Piotr Binter w serialu "Heweliusz", Netflix, listopad 2025

Gdy cyniczny minister Kowalik (Joachim Lamża) i spolegliwy prezes Kosiorek, szef armatora (Mirosław Kropielnicki) knują intrygę, w jaki sposób obarczyć kapitana Ułasiewicza winą za zatonięcie Heweliusza i w ten sposób zdobyć pieniądze z polisy ubezpieczeniowej oraz uchronić się przed wypłatą ogromnych odszkodowań, to właśnie Binter musi zdecydować, czy będzie firmował swoją twarzą ustawione postępowanie przed Izbą Morską, do której zostaje powołany.

W roli rodziców Bintera możemy oglądać nestorów polskiej kinematografii, czyli Jana Englerta oraz Magdalenę Zawadzką (prywatnie matkę reżysera Jana Holoubka). I to właśnie ojciec Bintera podsuwa mu nazwisko prawnika, który jako jedyny podejmie się reprezentowania żony kapitana Ułasiewicza przed Izbą Morską.

Kobiety walczą o przetrwanie i dobre imię mężów

„Heweliusz” to także serial stojący mocnymi rolami kobiet, które muszą się na własną rękę zmierzyć z traumą po katastrofie. Na plan pierwszy wysuwa się żona kapitana – Jolanta Ułasiewicz (Magdalena Różczka), matka nastoletniej Agnieszki, która nie chce przyjąć do wiadomości, że jej ojciec zginął – dopóki ciało nie zostanie w końcu odnalezione we wraku, zakleszczone na mostku kapitańskim.

Heweliusz, polski serial platformy Netflix, listopad 2025, Magdalena Różczka w roli żony kapitana Ułasiewicza

Jolanta zrobi wszystko, by obronić dobre imię męża i na czas procesu przed Izbą Morską przeprowadza się i zamieszkuje u wynajętego prawnika – mecenasa Budzisza (Jacek Koman).

Jolanta musi się też zmierzyć z oskarżeniami żony kierowcy tira, który zginął na Heweliuszu – Anety Kaczkowskiej (Justyna Wasilewska) i jej rozgoryczonego syna, który chodzi do tej samej szkoły, co córka Jolanty. Rodzina tirowca uważa, że to kapitan jest winny zatonięcia, a oni zostali pozbawieni pomocy państwa – kobieta musi wyprzedawać teraz domowe sprzęty do lombardu, żeby związać koniec z końcem. Aneta jest także szantażowana, by w swoich zeznaniach skłamała na temat relacji z rejsów, jakie przekazywał jej mąż. Ostatecznie kobieta jednak wykazuje się wewnętrzną siłą i integralnością zeznając przed Izbą Morską.

Heweliusz, serial Netflix, opinie, Justyna Wasilewska

Mamy też młodą matkę Jadwigę Skirmuntt (Michalina Łabacz), której mąż – oficer pokładowy Witold Skirmuntt (Konrad Eleryk) wprawdzie szczęśliwie przeżył katastrofę, ale wyszedł z niej mocno pokiereszowany psychicznie i teraz nie potrafi cieszyć się wspólnym życiem, ani małym dzieckiem.

Odwracanie kota ogonem na procesie

Ostatnie odcinki serialu skupiają się na procesie toczonym przed Izbą Morską oraz równoległej walce z czasem toczonej przez Bintera, Jolantę Ułasiewicz i mecenasa Budzisza, którzy usiłują ustalić przyczynę zagadkowego manewru promu, który bezpośrednio przyczynił się do jego zatonięcia.

Sam proces wydaje się od początku zaprogramowany przez najwyższe państwowe czynniki w taki sposób, by jego wynik był zgodny z oczekiwaniami – celem jest wykazanie, że kapitan i załoga popili tej nocy, nie dopilnowali swoich obowiązków, a później podjęli błędną decyzję zmieniając gwałtownie kurs.

Konrad Eleryk w serialu "Heweliusz", Netflix, opinie, listopad 2025

Kluczowy trop wyjawia w końcu Binterowi – Skirmuntt, który był na mostku, gdy kapitan poszedł spać i to on zauważył, że Heweliusz jest na kursie kolizyjnym z niemieckim statkiem, który miał pierwszeństwo. Kolejne dramatyczne decyzje podejmowane na mostku przez załogę, do której szybko dołączył kapitan Ułasiewicz, były konsekwencją zbiegu kilku czynników – konieczności uniknięcia zderzenia z innym statkiem, koszmarnego huraganu na Bałtyku i niestabilnej, przeciążonej konstrukcji Heweliusza…

Heweliusz, Netflix series, review, opinions, Magadalena Różczka, cast

Binter odnajduje w niemieckiej radiostacji nagranie rozmowy między Heweliuszem a niemieckim statkiem sprzed katastrofy, które mogły być dowodem w sprawie i oczyścić kapitana i załogę z winy, jaką próbowano na nich zrzucić. Binter ginie jednak w niejasnych okolicznościach w wypadku samochodowym wraz z jedyną kopią nagrania. Oczywiście ten element serialu jest zgrabnym fikcyjnym zamknięciem tej historii, której prawdziwa wersja toczyła się jeszcze przez wiele lat w różnych sądach także tych międzynarodowych.

#1 Netflix show in Poland: Heweliusz, new series based on true story, 2025, review, opinions.

Ogólna ocena serialu  HEWELIUSZ  w skali 1-10
(*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód):  7

Ocena: 7 na 10.

Lubisz seriale oparte na prawdziwych wydarzeniach?
– Sprawdź recenzje poniższych tytułów!


Odkryj więcej z SERIALOVO

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.