
Długo się do tego zbierałem, ale w końcu obejrzałem serial „Kwestia seksu i śmierci” (ang. tytuł „Dying For Sex”) na platformie Disney+. Na pewno jest to odważna produkcja, która dotyka sfery tabu – w tym przypadku pragnienia seksu w obliczu zbliżającej się śmierci bohaterki, która choruje na raka w IV stadium. Pop-kultura przyzwyczaiła nas do wizerunku osób umierających na nowotwór jako smutnych, bladych postaci w chustach na głowie, które z udręczoną miną oczekują na nadejście śmierci. Ale czy nie można tych ostatnich miesięcy czy tygodni przeżyć lepiej, bardziej intensywnie, robiąc rzeczy, na które zawsze mieliśmy ochotę? – Na przykład szalony seks z jakimś przystojnym nieznajomym… Z pewnością jest to ciekawy punkt wyjścia do opowieści, której smutny koniec możemy przewidzieć.
Serial oparty na prawdziwej historii autorki podcastu „Dying For Sex”
Ten 8-odcinkowy serial oparty jest faktach, czyli życiu niejakiej Molly Kochan (w tej roli świetna Michelle Williams), podcasterki z Los Angeles, która zmarła na raka w 2019 roku. Wcześniej jednak – poznawszy śmiertelną diagnozę – rozstała się z nadopiekuńczym mężem Stevem (Jay Duplass) i z pomocą przyjaciółki, aktorki Nikki (Jenny Slate), zaczęła eksplorować swoją seksualność i umawiać się na przygodny seks z pomocą aplikacji randkowych – realizując rozmaite fantazje, testując własne granice, ale też poszukując pierwszego w życiu orgazmu.

Prawdziwa Molly Kochan – z pomocą przyjaciółki Nikki – prowadziła także podcast pt. „Dying For Sex” w którym opisywała swoje przygody erotyczne. W serialu wątek podcastu czy późniejszej książki-pamiętnika (pt. Screw Cancer: Becoming Whole) został pominięty – ale bliska relacja z przyjaciółką, która w pewnym momencie całkowicie odkłada swoje życie na bok, by opiekować się chorą Molly, została pokazana bardzo szczegółowo i z dużą delikatnością. Poświęcając coraz więcej czasu Molly, Nikki kolejno traci pracę w teatrze, rozstaje się ze swoim chłopakiem – wreszcie zostaje bez dachu nad głową i wprowadza się do Molly.

Ale to właśnie pełna akceptacja Nikki oraz wsparcie trans-specjalistki opieki paliatywnej ze szpitala Sonyi (Esco Jouley) sprawiają, że Molly wyrusza na wyprawę w nieznane – w poszukiwaniu doznać seksualnych, których nigdy nie wcześniej nie doświadczyła.
Okazuje się bowiem, że w dzieciństwie Molly doświadczyła molestowania przez partnera swojej matki. Ten epizod w jakimś sensie zablokował ją i nie pozwolił przez lata czerpać przyjemności z kontaktów intymnych z mężem. Medykamenty przyjmowane w terapii nowotworowej miały pewien zaskakujący efekt uboczny – usunęły tę blokadę. Molly otwiera się na różne nietypowe fetysze, fantazje i potrzeby.
Jak praktykować BDSM w 4. stadium raka?
Molly spotyka się więc z maklerem giełdowym, który lubi być poniżany i wyzywany. Szczególną przyjemność sprawia mu upokarzanie jego członka, który Molly ma zamknąć w specjalnej klatce. Jest też zabawny chłopak, który przebiera się w kostium psa i z dużym zaangażowaniem go udaje, łącznie ze szczekaniem. Molly zdobywa jego serce, gdy w ramach wspólnej zabawy zaczyna szukać kleszczy w jego futerku… W końcu postanawia także nauczyć się sztuki seksu BDSM, ale by móc realizować się w roli dominatrix – najpierw musi oddać się we władanie pewnej lesbijce, która oferuje nauczyć ją świętej sztuki dominacji.

Jednak nawet w 4. stadium raka, tak naprawdę potrzebujemy bliskości, intymności i poczucia bezpieczeństwa z kimś, kogo lepiej znamy i przed kim można się otworzyć. I tu na scenę wkracza przystojny Sąsiad z naprzeciwka, którego imienia Molly nigdy nie poznała (w tej roli Rob Delaney). Początkowo sąsiad irytuje ją tym, jak niechlujnie konsumuje kanapkę w windzie czy wyrzuca śmieci do zsypu, ale ostatecznie zdobywa jej uwagę, a może nawet serce swoją pozornie szorstką męskością, a w środku – delikatnością przejawiającą się w potrzebie wykonywania rozkazów Molly.
Usiłując kopnąć Sąsiada w krocze w ramach kary, Molly doznaje złamania biodra. To znak, że nowotwór zaatakował także jej kości. Jej stan zaczyna się szybko pogarszać, ale równolegle jej pragnienie przeżycia pierwszego prawdziwego orgazmu nabiera cech obsesji, której ulega nawet jej lekarz prowadzący.

Molly będzie musiała przeżyć kilka przykrych rozczarowań kolejnymi randkami. Aż w końcu zrozumie, że to jej Sąsiad może być kluczem do spełnienia. Najpierw musi jednak powiedzieć mu prawdę o swoim stanie. Później będą uprawiać szalony seks na łóżku szpitalnym pod dyskretną kuratelą Jenny i personelu szpitala, a Molly poczuje to, czego nigdy wcześniej nie czuła.
W hospicjum z Michelle Williams
Historia choroby nowotworowej Molly Kochan zaczyna się od błędnej diagnozy – gdy młoda Molly wyczuwa coś w swojej piersi, udaje się do lekarza, a ten wyśmiewa ją, mówiąc, że tak młode kobiety nie chorują na raka. Kilka lat później gdy guzek jest dużo większy, okazuje się, że jej podejrzenia były słuszne – nowotwór zdążył już jednak zaatakować także węzły chłonne. Molly musiała przejść mastektomię i chemioterapię. A gdy wydawało się, że wreszcie wyszła na prostą, dostaje wyniki biopsji biodra, które wskazują, że rak wrócił i ma przerzuty do kości.

Od początku Molly wie, że wynik biopsji to wyrok śmierci – zapewne dlatego podejmuje odważną decyzję, by rozstać się z mężem, który gwarantował jej bezpieczeństwo. W ostatnim odcinku Molly trafia do szpitalnego hospicjum, w którym opiekują się nią przyjaciółka Nikki oraz matka Gail (Sissy Spacek). Już wcześniej Gail musiała wspomóc Nikki w opiece nad córką i dochodzi między nimi do oczyszczającej rozmowy na temat wydarzeń sprzed lat – gdy mała Molly najpierw była świadkiem, jak partner jej matki dosypał jej coś do drinka, a później, gdy Gail zasnęła zmusił małą Molly do seksu oralnego.
To co mnie najbardziej zaskoczyło w tym ostatnim etapie życia, to bezpośredni i obrazowy instruktaż umierania, jaki Molly i jej bliscy dostają od Amy, pracownicy hospicjum (w tej roli świetna Paula Pell). Kobieta naświetla im typowe kolejne etapy, jakie Molly będzie przechodziła, a później rzeczywiście obserwujemy, że umieranie Molly przebiega zgodnie ze schematem zarysowanym przez Amy. Michelle Williams w roli Molly Kochan staje się stopniowo coraz bardziej krucha i wiotka, ale jednocześnie do końca zachowuje godność.
Ogólna ocena serialu DYING FOR SEX (Kwestia seksu i śmierci) w skali 1-10 (*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód): 6.5
Lubisz seriale oparte na prawdziwych historiach? – Sprawdź recenzje tych seriali!

Dodaj komentarz