
Serial komediowy „Platoniczna przyjaźń” (ang. tytuł „Platonic”) na platformie Apple TV+ doczekał się niedawno premiery II sezonu. Przy tej właśnie okazji natknąłem się na niego przypadkiem i z dużą przyjemnością pochłonąłem wszystkie 20 odcinków, z których ostatni swoją premierę miał zaledwie 1 października 2025 r. Nie jest to typ serialu, o którym wszyscy mówią, nie opowiada jakiejś niesamowitej historii nie z tej ziemi, nikt tam nikogo nie morduje, ani nie porywa. Seth Rogen to jedyne duże nazwisko w obsadzie. „Platonic” nie jest też nadmiernie zabawny – to nie sitcom, w którym co chwila słychać wybuch śmiechu z puszki, ot kilka gagów sytuacyjnych per odcinek, jakiś śmieszny tekst rzucony od niechcenia, kilka śmiesznie-dziwnych postaci drugoplanowych… A jednak mimochodem zaczynamy czuć dużą bliskość z głównymi bohaterami i ich chaotycznym, niepoukładanym życiem w Los Angeles.
Czy samotny facet i zamężna kobieta mogą się po prostu przyjaźnić?
Głównymi bohaterami „Platonicznej przyjaźni” są Sylvia (Rose Byrne) – żona i matka trójki dzieci oraz jej ekscentryczny przyjaciel, który niedawno się rozwiódł – Will (Seth Rogen). Zainspirowana przez własnego męża – nudnego prawnika Charliego (Luke Macfarlane), Sylvia odnawia znajomość z Willem i można powiedzieć, że zostaje „zassana” w szalony ciąg wydarzeń, które generuje chaotyczno-artystyczna dusza Willa, samozwańczego mistrza warzenia kraftowego piwa, który marzy o własnym pubie, ale na razie musi pracować dla innych…

Mąż Sylvii – Charlie – zdaje się wierzyć, że istnieje coś takiego jak platoniczna przyjaźń skoro początkowo aprobuje intensyfikację relacji swojej żony ze starym przyjacielem. Jednak szybko okazuje się, że jego niepracująca zawodowo żona i wolny ptak Will spędzają ze sobą więcej czasu niż Sylvia i Charlie. Robią też razem różne zabawne, szalone rzeczy (np. wykradają jaszczurkę Willa z domu jego ex-żony), na które w nieco zasiedziałym, rytunowym małżeństwie nie ma już miejsca.

Dobrą ilustracją jest scena, gdy Charlie wraca z pracy i zastaje w kuchni Sylvię, która świetnie się bawi farbując Willowi włosy na platynowy blond. Z resztą później zazdrosny Charlie domaga się podobnej zażyłości i także zmienia kolor włosów, choć akurat jemu taka ekstrawagancja nie jest do niczego potrzebna.
Bohater Setha Rogena to facet, który zatrzymał się w przedsionku dorosłości
Dlaczego Charlie w gruncie rzeczy nie obawia się, że Sylvia może go zdradzić z Willem? – Pomijając fakt, że Charlie jest bardzo przystojnym, barczystym prawnikiem i ojcem jej trójki dzieci, to powiedzmy sobie otwarcie – po co Sylvii czwarte „duże” dziecko? Tak, Will to typowy przedstawiciel gatunku wiecznych „Piotrusiów Panów” – facet, który ma sto różnych pomysłów na minutę, przy czym żadnego nie jest w stanie doprowadzić choćby do połowy realizacji.

A zatem, z Willem można się dobrze bawić – pójść do pubu, upić się, może nawet coś zapalić, na chwilę zapomnieć o nudnych obowiązkach macierzyńskich, ale z pewnością nie jest to typ faceta, który mógłby stanowić realne zagrożenie. Jednak na świecie jest wiele samotnych kobiet, które również nie mogą odnaleźć bratniej duszy i akurat one często rzucają się łapczywie na Willa… – w tym dwie znajome Sylvii, jej agentka nieruchomości oraz przyjaciółka Katie. Obie z resztą szybko tego pożałują.

W I sezonie Will spotyka się z dużą młodszą dziewczyną Peyton i to m.in dla niej zmienia swój wizerunek i farbuje włosy na blond. Sylvia zatrudnia Peyton jako baby-sitterkę, nie chcąc krytykować nowej dziewczyny swojego przyjaciela (tak jak to zrobiła w przeszłości z jego ex-żoną), ale ta relacja i tak szybko się rozpada, gdy na imprezie urodzinowej Peyton, Will obserwuje jej dziecinne zachowanie w gronie jej rówieśników.
Komedia, która nie przestaje urzekać trafnością życiowych spostrzeżeń
II sezon „Platonicznej przyjaźni” zaczyna się w momencie, gdy Will i jego nowa miłość – Jenna (Rachel Rosenbloom) – prezeska sieci popularnych restauracji, planują ślub, a Will – zatrudniony w firmie Jenny – rozwija nowy koncept pubu, w którym ma być serwowane kraftowe piwo jego produkcji. Przez krótką chwilę wydaje się, że Will jest na dobrej drodze do ustatkowania się i spełnienia swoich marzeń.
Tymczasem Sylvia – znudzona rolą kury domowej i po nieudanej próbie powrotu do zawodu prawnika – próbuje rozwinąć własny biznes jako organizatorka firmowych imprez i eventów. Jenna proponuje, by Sylvia zajęła się organizacją ich wesela, tymczasem Will zdradza przyjaciółce, że ma poważne wątpliwości co do Jenny, bo ich pożycie seksualne jest prawie nieistniejące…

I znów szansa Sylvii na udane wejście na nową ścieżkę kariery zawodowej zostaje podkopana przez Willa, który ostatecznie rzuca Jennę i wraca z Sylvią do Los Angeles, gdzie wprowadza się do garażu, który Sylvia i Charlie przerobili w „domek dla gości”…

W II sezonie do głosu dochodzi też więcej postaci drugiego planu – mąż Sylvii, Charlie ma katastrofalnie zabawny występ w popularnym teleturnieju TV „Jeopardy”, którego kompromitujące nagranie próbuje później za wszelką cenę zniszczyć – nawet z pomocą Willa. Ostatecznie Charlie przeżywa nawet swego rodzaju kryzys wieku średniego – postanawia rzucić pracę w kancelarii, a po znalezieniu w garażu swojej młodzieńczej próby literackiej, postanawia zacząć pisać powieści prawnicze. Niestety Sylvia nie potrafi odnaleźć pisarskiego talentu w wypocinach męża i zmuszona jest przekupywać syna, by ten je czytał i streszczał jej zarys fabuły.
Relacja Sylvii i Willa ulega pewnemu rozluźnieniu, bo oboje próbują sobie udowodnić, że samodzielnie też potrafią realizować plany. Ostatecznie jednak to pomoc Willa jest kluczowa dla pozyskania zlecenia na imprezę dla znanego aktora, a darmowa meta w garażu Sylvii okazuje się bezcenna, gdy Will znów popada w tarapaty finansowe po zamknięciu klubu „Lucky Penny”, do którego wrócił po nieudanym rozdziale „korporacyjnym” z niedoszłą żoną.

W okresach gdy Sylvia i Will ćwiczą „zachowywanie zdrowego dystansu” rolę powierniczki i psiapsiółki Willa przejmuje przezabawna przyjaciółka Sylvii – Katie (Carla Gallo) i muszę przyznać, że właśnie ta postać – mówiąca przestylizowanie niskim głosem – przy każdym pojawieniu się na ekranie wywołuje u mnie duży uśmiech!
Ogólna ocena serialu PLATONICZNA PRZYJAŹŃ (Platonic, sezon 2) w skali 1-10 (*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód): 6.5
Lubisz zwariowane, ale jednocześnie ciepłe komedia w stylu serialu „Platoniczna przyjaźń”? – Sprawdź recenzje seriali poniżej!

Dodaj komentarz