
Komedia o robieniu komedii, czyli serial „Hacks” właśnie powrócił na platformę MAX z nowiutkim 4. sezonem, w którym weteranka stand-up’u z Las Vegas – Deborah Vance (Jean Smart) – staje przed życiową szansą podbicia telewizji, po tym jak w poprzednim sezonie wygrała rywalizację o poprowadzenie prestiżowego wieczornego talk-show. W misji zdobycia serc amerykańskiej widowni chce jej pomóc utalentowana autorka skeczy, Ava Daniels (Hannah Einbinder), która szantażem zdobyła posadę głównej scenarzystki telewizyjnego show.
Na linii Deborah-Ava iskrzy aż miło, czyli jak zwykle
Od pierwszego sezonu, serial „Hacks” zasadzał się na wyrazistym konflikcie dwóch głównych, kobiecych bohaterek. Deborah Vance (Jean Smart) zatrudnia młodą scenarzystkę i autorkę skeczy, by nieco odświeżyć swój repertuar i uczynić go bardziej „na czasie” dla młodszej widowni. Problem w tym, że wielka gwiazda nie szanuje zatrudnionej przez siebie młodej dziewczyny i zawsze wychodzi z założenia, że wszystko sama wie lepiej.

Tymczasem Ava Daniels (Hannah Einbinder) też nie jest w ciemię bita i nie zamierza akceptować roli popychadła. W poprzednim sezonie Ava postanowiła przestać cierpliwie znosić upokorzenia i zawalczyć o swoją pozycję metodami, które Deborah stosowała od zawsze. I tym to sposobem, w najnowszym 4. sezonie Ava jest główną scenarzystką wieczornego talk-show, którego nową prowadzącą będzie Deborah Vance. I od samego początku obie panie mają odmienne koncepcje – Deborah woli proste, czasem rubaszne dowcipy, które każdy przeciętny Amerykanin zrozumie „bez guglowania”, a Ava wolałaby pisać nieco ambitniejsze skecze.

Świetnym wstępem do pokazania buzujących animozji jest sesja zdjęciowa na okładkę „New York Times Magazine”, która promować ma artykuł przekonujący, że Deborah kocha kobiety, a jedną z nich uczyniła swoją główną scenarzystką. Gdy dwie bohaterki stają obok siebie przed obiektywem aż czuć lecące iskry…
Jak zbudować zespół scenarzystów show, gdy jego gwiazda nie chce nikogo słuchać?
Właściwie to w sezonie 4 przerabiamy te same wątki i tematy, które serial „Hacks” maglował już w poprzednich odsłonach w nieco innym ujęciu. O ile wcześniej Ava musiała w pojedynkę radzić sobie z wielkim ego, humorami i kaprysami gwiazdy stand-up’u, o tyle teraz musi się sprawdzić także w roli pośredniczki między tą gwiazdą a zrekrutowanym zespołem młodych scenarzystów, którzy mają dostarczać skecze i pomysły do wieczornego show.

Problem jest zasadniczo ten sam, co zawsze – tylko Deborah Vance zna siebie na tyle dobrze, by wiedzieć, jaki skecz zabrzmi dobrze w jej ustach. A zatem Ava musi sprawić, by scenarzyści poznali dobrze Deborah oraz by Deborah odkryła się przed nimi i otworzyła się na ich pomysły. Ostatecznie to Deborah organizuje mocno zakrapiany wypad do Las Vegas, który integruje całą grupę.

Wszystko to odbywa się w stresujących okolicznościach, bo Winnie Landell (Helen Hunt) – menadżerka stacji TV, która wybrała Deborah na prowadzącą talk-show oczekuje szybkiego skoku oglądalności programu. Zdradza przy okazji, że stacja TV rozważała całkowitą likwidację talk-show, więc jeśli oglądalność będzie kiepska, to program może być szybko zdjęty z anteny.
Komediowe ornamenty, czyli bohaterowie drugiego planu „Hacks”
Przyznam się szczerze, że o ile główne gwiazdy Jean Smart i Hannah Einbinder są naprawdę świetne, to do obsady drugiego planu w „Hacks” miałem spore wątpliwości. Postaci agenta Deborah i Avy, Jimmy LuSaque (Paul W. Downs) oraz jego dziwacznej, puszysto-rubasznej asystentki Kayla Schaefer (Megan Stalter), wydają się narysowane bardzo grubą kreską, a poziom ich dowcipu odstaje od głównych bohaterek.

W serialu „Hacks” jak zawsze zdarzają się ciekawe występy gwiazd – tym razem pojawia się prawdziwa królowa telewizyjnej komedii, czyli 92-letnia Carol Burnett, gwiazda słynnego „The Carol Burnett Show” emitowanego przez 11 lat w stacji CBS. Gdy przed nagraniem premierowego odcinka swojego show, Deborah Vance przeżywa atak paniki, udaje się na kontrolę do lekarza i tam spotyka weterankę telewizji, która daje jej jedną dobrą radę, jak opanować stres.

Interesujących występów gościnnych w tym sezonie jest z resztą więcej. Aktorka Kristen Bell (znana z seriali „Dobre miejsce” i „Plotkara”) wciela się w niedoszłą gościnię programu Debory. Julianne Nicholson (znana m.in. z serialu „Paradise”) – wbrew swojemu wizerunkowi – wciela się w prowincjuszkę, która staje się viralową sensacja jako „tańcząca mamuśka” i dostaje szansę występu w programie. Innym gościem Debory jest mający polskie korzenie aktor, model i kucharz Antoni Porowski.
W jednym z odcinków Deborah Vance dostaje wymyśloną nagrodę (sponsorowaną przez jej stację TV) dla najlepszej prowadzącej talk-show… i nagrodę tę wręcza jej słynna komiczka Rosie O’Donnell, która przez wiele lat sama prowadziła (poranny) talk-show, ale na koncie ma też kilka filmów i seriali (np. „Russian Doll” i „SMILF”).
Ogólna ocena serialu HACKS w skali 1-10
(*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód): 7
Jeśli szukasz komedii w stylu „Hacks”, to sprawdź propozycje seriali poniżej!

Dodaj komentarz