SERIALOVO

, ,

Miliarderka idzie do pracy… w serialu „Kasa” na Apple TV+

Loot, Kasa, serial komediowy na Apple TV+, Maya Rudolph w okularach słonecznych, recenzja serialu "Kasa"

Jeśli szukacie lekkiej komedii na jesienne wieczory, to polecam serial „Kasa” (ang. „Loot”) na Apple TV+.

Serial „Kasa” nie będzie Was nadmiernie angażował, a od czasu do czasu pojawi się w nim scena, który pozwoli Wam spojrzeć na tych wszystkich obrzydliwie bogatych z politowaniem.

Cała „Kasa” na barkach Mai Rudolph

Zacznę od tego, że ten serial z pewnością by się nie udał, gdyby głównej bohaterki – miliarderki Molly Wells – nie zagrała Maya Rudolph! Aktorka, która komediowe szlify zbierała występując przez 7 lat w programie Saturday Night Live (NBC), a później także w wielu filmach i serialach komediowych ma niewątpliwie to COŚ, co utrzymuje uwagę widzów i dzięki jej mimice, barwie głosu i sporej dawce autoironii jesteśmy w stanie znieść liczne mielizny scenariusza „Kasy”. Na razie dostępne są 2 sezony – łącznie 20 odcinków, a sezon III został zamówiony.

O czym właściwie jest serial „Kasa”? – W dużym uproszczeniu: o tym, jak samotna miliarderka próbuje wypełnić swój czas udawaną pracą i udawanymi znajomościami ze swoimi podwładnymi.

Produkcja na bogato, ale treść – cienka

Nie wiem, czy to tylko moje odczucie, ale oglądając „Kasę” miałem czasem takie wrażenie, jakbym oglądał luźno zlepione skecze z SNL – i tylko brakuje, żeby obsada na końcu wyszła na scenę i się ukłoniła publiczności w studio. Nie zrozumcie mnie jednak źle – „Kasa” to nie jakiś tani sitcom kręcony w dekoracjach z dykty! W tym serialu widać kasę i na jego produkcję też wydano sporo grosza.

Loot, Kasa, serial Apple TV, Maya Rudolph z parasolem, z nieba padają banknoty dolarowe

„Kasa” opowiada przecież o codziennym życiu Molly Wells (Maya Rudolph) – 3. najbogatszej kobiety Ameryki, która po rozwodzie ze zdradzającym ją mężem (w tej roli Adam Scott), zarządza majątkiem wartym 87 miliardów dolarów! I to bogactwo Molly jest świetnie odzwierciedlone w scenografii, kostiumach i lokacjach.

Bohaterka przemieszcza się najdroższymi limuzynami, ma prywatny helikopter i prywatny odrzutowiec, wielki jacht… oraz kilka parków rozrywki na Filipinach, o których dowiaduje się, gdy w jednym z nich wydarza się nieszczęśliwy wypadek.

Dobroczynność jako listek figowy, czy realne zajęcie?

Molly Wells ma też fundację charytatywną, którą założyła lata temu i którą nie interesowała się aż do rozwodu z mężem. Teraz postanawia, że wróci do pracy i to właśnie owa fundacja pomoże jej pozbierać się po rozwodzie. Dyrektorką fundacji jest zimna i zasadnicza sucz Sofia Salinas (Michaela Jaé Rodriguez) – kobieta, która jest tak skoncentrowana na pomaganiu wszystkim ofiarom tego świata, że zapomina zadbać o siebie i swoich współpracowników. No i tu właśnie na białym koniu wjeżdża nasza wyluzowana, szastająca kasą i przywilejami Molly Wells, która rozrusza to skostniałe „charytatywne” towarzystwo – pokaże im modne kluby, zabierze na wycieczki prywatnym jetem, zaprosi do ekskluzywnego spa dla elity. A tej zimnej pani dyrektor znajdzie nawet gorącego kochanka – swojego znajomego architekta.

No więc właśnie, coś mi tu zgrzyta w tej „Kasie” – zakładam, że to było celowe, żeby budować akcję na opozycji: bezmyślna miliarderka vs. sroga dyrektorka fundacji skoncentrowana na pomaganiu biednym. I oczywiście parę gagów na tym patencie udało się zrealizować, ale cała ta fundacja wygląda jak jakaś poroniona fantazja scenarzystów. Najlepszy jest moment, gdy w finale 1. sezonu Molly ogłasza wszem i wobec na wielkiej międzynarodowej konferencji, że rozda cały swój majątek na cele charytatywne… Po czym już w kolejnym odcinku nie ma o tym ani słowa! No przecież, cała koncepcja tego serialu by się zawaliła, gdyby Molly nie mogła korzystać z tych wszystkich zabawek i przywilejów miliarderki!

Biuro fundacji jako miejsce pracy i siedlisko gagów?

„Kasa” to kolejny z seriali, do którego można dodać określenie „workplace” – w tym przypadku mamy workplace comedy. Recenzowany już przeze mnie The Office PL to esencja „workplace comedy”, ale „Kasa” też ma stały zestaw bohaterów będących w gruncie rzeczy kolegami z pracy, a cała ta fundacja w gruncie rzeczy przypomina jakieś modne korpo – równie dobrze mogłaby to być np. redakcja czasopisma o modzie czy biuro firmy produkującej ekologiczne świece zapachowe.

W każdym z tych miejsca zapewne odnaleźlibyśmy takie typy jak: biurowy gawędziarz, który dużo gada, a mało robi, ale wszyscy go i tak lubią (Howard, kuzyn Molly); spięta prymuska, która myśli tylko o pracy i ukrywa swoje prywatne życie przed współpracownikami (Sofia Salinas); poczciwy i nieco nudny rozwodnik, zafascynowany rachunkowością (Arthur), przebojowy gej łamiący serca, ale w gruncie rzeczy poszukujący prawdziwej miłości (Nicholas, asystent Molly).

Czy bohaterowie „Kasy” mają potencjał na stworzenie takiego biurowego samograja, jakim stał się The Office? – Obawiam się, że nie. Są zbyt sztampowi, stereotypowi i zawsze wypadają blado w zestawieniu z ekscentryczną Molly.


Ogólna ocena serialu KASA (LOOT) w skali 1-10
(*gdzie 1 – dno/badziewie, a 10 – cud/miód):  5

Ocena: 5 na 10.


Odkryj więcej z SERIALOVO

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz